Filmy podobne do filmu „Ad Astra”

Podróż Roya McBride’a prowadzi przez kosmos, lecz jej najważniejsze odległości dzielą ludzi. Od tego zaczynamy wybór następnego filmu.

Plakat filmu: Ad Astra
James Gray2019

Jeśli po „Ad Astra” szukasz przede wszystkim introspekcji, kolejna wyprawa ratunkowa może rozmijać się z oczekiwaniem. W tym zestawieniu ważniejsze są nieobecność, pamięć i relacje, których nie da się uporządkować zawodową procedurą. „Solaris” otwiera osobisty rachunek, „Moon” zamyka bohatera w samotnej pracy, a „Interstellar” rozwija więź rodzica z dzieckiem. Wszystkie wykorzystują kosmos, ale żadnej nie wybraliśmy wyłącznie ze względu na skafander.

Co wyróżnia film „Ad Astra”?

Astronauta Roy McBride zostaje skierowany do misji wiążącej niebezpieczne zjawiska z dawną wyprawą jego ojca. Kolejne etapy podróży prowadzą go przez miejsca podporządkowane ludzkiej obecności w kosmosie, lecz nie usuwają poczucia odosobnienia. Roy jest przyzwyczajony do kontroli i dyscypliny. Zadanie wymaga jednak konfrontacji z kimś, kto od dawna kształtuje jego życie mimo fizycznej nieobecności.

James Gray wykorzystuje podróż do przyglądania się rodzinnej relacji i emocjonalnemu dystansowi. Film zawiera sceny zagrożenia, ale pomiędzy nimi pozostawia dużo przestrzeni na obserwację, monolog i nastrój. Wizerunek kosmicznej przyszłości bywa przyziemny: instytucje, procedury oraz ludzkie konflikty nie znikają po opuszczeniu Ziemi. To melancholijny dramat ubrany w science fiction, w którym odkrycie osobiste może być ważniejsze od odkrycia naukowego. Najlepiej oglądać go bez oczekiwania nieprzerwanego przyspieszania akcji.

Kosmiczna sceneria wzmacnia poczucie izolacji, ale sama go nie wyjaśnia. Roy zabiera w podróż sposób traktowania ludzi ukształtowany na Ziemi; podobnej zależności szukamy w alternatywach.

  1. Solaris

    Plakat filmu: Solaris

    1972 · Reżyseria: Andriej Tarkowski

    Solaris - kosmos otwiera nierozwiązane sprawy osobiste

    Psycholog Kris Kelvin przybywa na stację badającą niezwykłą planetę Solaris. Zamiast jasnego obrazu naukowej pracy zastaje ludzi doświadczających czegoś, co wykracza poza ich dotychczasowe wyjaśnienia. Sytuacja stopniowo dotyka także jego osobistej historii. Spotkanie z obcym światem przestaje być pytaniem wyłącznie o obcą materię; prowadzi do konfrontacji z pamięcią i własnym postępowaniem wobec innych.

    Andriej Tarkowski rozwija science fiction jako medytację nad sumieniem, miłością i ograniczeniami poznania. Długie sceny pozostawiają dużo miejsca na obserwację oraz emocjonalną niepewność. Film nie stawia na widowiskową eksplorację kolejnych planet ani na szybkie rozwiązanie technicznej awarii. Interesuje go to, co człowiek wnosi do spotkania z nieznanym i czego chciałby w tym spotkaniu uniknąć. To wymagający, powolny seans, szczególnie dla widzów gotowych potraktować kosmiczną scenerię jako przestrzeń bardzo osobistego rachunku.

    To najbliższy kierunek dla introspekcji i ciężaru pamięci. Tarkowski jeszcze mocniej odsuwa zadaniową przygodę, pozostawiając długie sceny oraz trudną relację z przeszłością. W obu filmach pytanie o obcy świat okazuje się niemożliwe do oddzielenia od człowieka, który je zadaje.

  2. Moon

    Plakat filmu: Moon

    2009 · Reżyseria: Duncan Jones

    Moon - izolacja widziana z bliska

    Sam Bell pracuje w bazie na Księżycu i zbliża się do końca wieloletniego kontraktu. Towarzyszy mu komputer GERTY, a myśli o powrocie na Ziemię pomagają przetrwać monotonię. Wypadek podważa porządek tej codzienności. Bohater musi sprawdzić, czy jego wiedza o pracy i własnej sytuacji jest wystarczająca. Opowieść najlepiej poznawać bez wcześniejszego czytania szczegółów późniejszych odkryć.

    Duncan Jones wykorzystuje ograniczoną przestrzeń do zbudowania studium izolacji i niepewności. Science fiction nie służy tu przede wszystkim oglądaniu niezwykłych planet; pozwala zadać pytania o wartość osoby, pamięć i sposób traktowania pracownika. Powtarzalne czynności nabierają nowego znaczenia, kiedy zmienia się ich kontekst. Film jest kameralny, oparty na aktorstwie i atmosferze, z emocją narastającą pod pozornie technicznym problemem. To propozycja dla widzów lubiących odkrywać świat razem z człowiekiem, który nagle traci pewność własnego miejsca.

    Zamiast przemierzać kolejne przestrzenie, zostajemy w jednej bazie z człowiekiem pragnącym wrócić do domu. Podobna jest melancholia i emocjonalny dystans wynikający z pracy poza Ziemią. Jones dodaje wyraźniej rozwijaną zagadkę tożsamości i bardziej kameralną skalę.

  3. Interstellar

    Plakat filmu: Interstellar

    2014 · Reżyseria: Christopher Nolan

    Interstellar - rodzina po dwóch stronach odległości

    Cooper opuszcza pogrążoną w kryzysie Ziemię, by uczestniczyć w poszukiwaniu miejsca, w którym ludzkość mogłaby przetrwać. Misja oznacza dla niego rozłąkę z dziećmi, a dla załogi konieczność podejmowania decyzji przy bardzo ograniczonych zasobach. Kosmiczna odległość ma tutaj ludzki wymiar: każda przeszkoda może zwiększyć dystans między ojcem a dorastającą bez niego córką. Film przeplata perspektywę wyprawy z wydarzeniami na Ziemi.

    Christopher Nolan łączy widowisko o podróży w nieznane z rodzinnym dramatem. Ważne są zarówno zasady działania przedstawionego świata, jak i emocje towarzyszące wyborom bohaterów. Napięcie nie ogranicza się do pytania, czy uda się wrócić. Dotyczy także tego, co powrót będzie jeszcze znaczył. Tempo przechodzi od spokojnego poznawania sytuacji do gwałtownych prób przetrwania; warto nastawić się na rozmach, wyraźną muzykę i mocno podkreślaną stawkę osobistą.

    Więź rodzic-dziecko jest mocnym wspólnym tematem, lecz sposób jej wyrażania wyraźnie się różni. Nolan wybiera większy rozmach i otwarte emocje. To dobra alternatywa dla rodzinnego ciężaru wyprawy, ale nie dla chłodnej, oszczędnej postawy Roya.

    Więcej podobnych do „Interstellar”

Który kierunek wybrać na następny seans?

„Solaris” wybierz dla najbardziej skupionej refleksji nad pamięcią i relacją z innymi. „Moon” zachowuje samotność, dodając zwartą zagadkę w jednej przestrzeni. „Interstellar” otwiera podobny rodzinny problem na większe widowisko. Jeśli najważniejsze jest spokojne tempo, pierwsze dwie propozycje będą bliższe; trzecia świadomie zmienia natężenie oraz skalę emocji.

Przed kolejnym wyborem

Co obejrzeć dla spokojnego, melancholijnego nastroju?

Najbliżej są „Solaris” i „Moon”. Pierwszy film bardziej kontempluje pamięć oraz sumienie, drugi skupia się na izolacji i tożsamości. „Interstellar” wyraża emocje znacznie intensywniej.

Wróć do filmów