Filmy podobne do filmu „Blade Runner 2049”
Powolny rytm, przytłaczające obrazy przyszłości i bohater, który nie wie, ile jest w nim człowieka. Te filmy niosą podobną melancholię.
„Blade Runner 2049” jest kontynuacją, która wymaga od widza cierpliwości i odwdzięcza się za nią. Denis Villeneuve opowiada o samotności, pamięci i potrzebie bycia kimś więcej niż narzędziem, a robi to w tempie, które pozwala patrzeć i myśleć. Szukając czegoś podobnego, nie warto kierować się wyłącznie hasłem „science fiction”. Lepiej sięgnąć po filmy o relacjach z istotami sztucznymi i o ludziach, których zmienia spotkanie z czymś nieznanym. Poniżej znajdziesz cztery takie propozycje.
Co wyróżnia film „Blade Runner 2049”?
Od wydarzeń z „Łowcy androidów” minęło trzydzieści lat. Wtedy, w 2019 roku, agent Rick Deckard ścigał w Los Angeles zbuntowane androidy z serii Nexus-6. Teraz, w 2049 roku, do akcji wkracza nowy łowca, oficer K. Niespodziewanie natrafia na spisek, który może zniszczyć pozostałości dawnego porządku i społeczeństwa. Żeby ocalić zrujnowany świat, musi odnaleźć Deckarda, który zniknął po ucieczce z miasta.
Ryan Gosling gra K, Harrison Ford wraca jako Deckard, a w obsadzie są także Ana de Armas, Dave Bautista, Robin Wright i Sylvia Hoeks. Film trwa ponad dwie i pół godziny i świadomie zwalnia. Zamiast serii zwrotów akcji proponuje śledztwo prowadzone krok po kroku, starannie zbudowane obrazy i dźwięk, który podkreśla poczucie pustki. To kino dla widzów lubiących zanurzyć się w nastroju.
Propozycje dobraliśmy tak, by każda zachowała coś z tego doświadczenia: relację człowieka i sztucznego bytu, kontemplacyjny rytm albo spotkanie z czymś obcym, które zmienia sposób myślenia o sobie.
-
Ona
Ona - uczucie do głosu, którego nie można dotknąć
W Los Angeles niedalekiej przyszłości mieszka Theodore Twombly, samotny i wrażliwy mężczyzna, który zarabia na życie pisaniem osobistych listów w imieniu innych ludzi. Po rozpadzie długiego związku zaczyna korzystać z nowego systemu operacyjnego, który ma dostosowywać się do potrzeb użytkownika. Poznaje Samanthę, ciepły głos o zaskakująco wnikliwej osobowości, a ich rozmowy przeradzają się w coraz głębsze uczucie. Film wyreżyserował Spike Jonze, a główne role grają Joaquin Phoenix i Scarlett Johansson.
„Ona” jest cieplejsza i bardziej kameralna niż film Villeneuve'a, ale dotyka podobnego tematu: czy relacja ze sztuczną inteligencją może być prawdziwa i co mówi o samotności człowieka. Nie ma tu łowców ani spisków, jest za to rozmowa i uważna obserwacja emocji. Wybierz ten film, jeśli w „Blade Runnerze 2049” najbardziej poruszyła Cię warstwa uczuciowa.
-
Nowy początek
Nowy początek - Villeneuve o porozumieniu z obcymi
Gigantyczny obiekt zawisa nieruchomo nad Ziemią, a wybitna lingwistka Louise Banks zostaje wezwana przez wojsko, by spróbować porozumieć się z przybyszami. Nikt nie wie, czy obcy przybyli w pokojowych zamiarach, czy zapowiadają inwazję. W zespole badawczym wspierają ją pułkownik Weber i fizyk Ian Donnelly. W rolach głównych występują Amy Adams, Jeremy Renner i Forest Whitaker.
Ten sam reżyser oznacza podobną wrażliwość: powolne tempo, nacisk na obraz i dźwięk oraz bohaterkę, która zmienia się pod wpływem kontaktu z czymś obcym. „Nowy początek” jest bardziej skupiony i mniej mroczny, a jego napięcie wynika z prób porozumienia, nie z przemocy. Dobra propozycja dla tych, którzy chcą kolejnego seansu Villeneuve'a o tym, jak wiedza zmienia człowieka.
Więcej podobnych do „Nowy początek” -
Ex Machina
Ex Machina - kto tu kogo sprawdza
Caleb, młody informatyk, wygrywa firmowy konkurs i na tydzień trafia do laboratorium szefa firmy, Nathana. Tam poznaje Avę, pierwszą na świecie sztuczną inteligencję w kobiecej postaci. Ava myśli, wzrusza się i boi o swoją przyszłość, a Caleb nie wie, że sam jest częścią eksperymentu. Reżyserem jest Alex Garland, scenarzysta „28 dni później”, a w obsadzie są Domhnall Gleeson, Alicia Vikander i Oscar Isaac.
Podobnie jak „Blade Runner 2049”, film Garlanda pyta, czy istota stworzona przez człowieka może mieć własne pragnienia i prawo do wolności. Robi to jednak w zamkniętej przestrzeni, z trojgiem bohaterów i chłodną precyzją thrillera psychologicznego. To najlepszy wybór dla widzów, którzy chcą podobnych pytań w krótszej, bardziej napiętej formie.
Z tej samej serii
Dalsze części i inne historie z tego samego cyklu.
-

Łowca androidów
W Los Angeles roku 2019 replikanci, androidy wykorzystywane do niebezpiecznych prac w koloniach, nie mogą legalnie przebywać na Ziemi. Grupa zbiegłych egzemplarzy typu Nexus-6 próbuje dotrzeć do swoich konstruktorów, jedynych ludzi, którzy mogliby przedłużyć im życie. Zadanie ich wytropienia dostaje Rick Deckard, jeden z łowców androidów. Ridley Scott obsadził w roli głównej Harrisona Forda, a obok niego występują Rutger Hauer, Sean Young i Daryl Hannah.
Jeśli zaczynasz od kontynuacji, ten film wyjaśni wiele postaci i motywów, które rozwija Villeneuve. Jest krótszy i bardziej zwarty, ale ma ten sam rytm kryminału noir i to samo pytanie o granice człowieczeństwa. Warto go znać przed seansem „Blade Runnera 2049” albo wrócić do niego później, by zobaczyć, jak obie części się dopełniają.
Który kierunek wybrać na następny seans?
„Łowcę androidów” warto znać przed kontynuacją albo obejrzeć zaraz po niej. „Ona” najlepiej rozwija uczuciowy wątek relacji ze sztuczną inteligencją, a „Ex Machina” zamienia go w napięty thriller. „Nowy początek” to wybór dla tych, którzy chcą zostać przy stylu Denisa Villeneuve'a, ale w innym, mniej mrocznym świecie.
Przed kolejnym wyborem
Ile trwa „Blade Runner 2049”?
Około dwóch godzin i czterdziestu minut. To powolny, kontemplacyjny film, dlatego warto obejrzeć go bez pośpiechu.
Który film z listy ma podobny nastrój, ale jest krótszy?
„Ex Machina”. Trwa niespełna dwie godziny i również dotyczy granicy między człowiekiem a sztuczną istotą.