Filmy podobne do filmu „Helikopter w ogniu”
Jedna operacja, która wymyka się spod kontroli, i żołnierze walczący o przetrwanie w obcym mieście. Jeśli szukasz równie intensywnego kina wojennego, oto propozycje.
„Helikopter w ogniu” nie jest filmem o wielkiej strategii ani o heroicznych przemowach. Ridley Scott pokazuje wojnę z poziomu ulicy, z perspektywy ludzi, którzy przestają rozumieć, gdzie są sojusznicy, a gdzie wrogowie, i liczą już tylko na siebie nawzajem. To kino męczące w najlepszym sensie: długie, głośne i bardzo fizyczne. Podobnych wrażeń najlepiej szukać w filmach, które również trzymają widza blisko żołnierzy i nie dają mu oddechu.
Co wyróżnia film „Helikopter w ogniu”?
W 1993 roku do Somalii trafiają elitarne oddziały amerykańskich żołnierzy. Ich zadaniem jest pojmanie miejscowego przywódcy wojskowego, pod którego rządami z głodu zmarły setki tysięcy Somalijczyków. Operacja nie przebiega zgodnie z planem i Amerykanie zostają zmuszeni do walki o życie z przeważającymi siłami przeciwnika.
Ridley Scott zgromadził obszerną obsadę, w której znaleźli się między innymi Josh Hartnett, Eric Bana, Ewan McGregor, Tom Sizemore, William Fichtner i Sam Shepard. Film trwa blisko dwie i pół godziny, a jego większą część wypełnia walka. Zamiast jednego głównego bohatera śledzimy wielu żołnierzy, co oddaje chaos operacji i poczucie, że każdy jest tylko małym elementem większej machiny.
Wybraliśmy filmy wojenne, które koncentrują się na doświadczeniu niewielkiej grupy żołnierzy i jednej niebezpiecznej misji. Różnią się epoką i tempem, ale wszystkie stawiają widza w samym środku wydarzeń.
-
Szeregowiec Ryan
Szeregowiec Ryan - misja za linią frontu
Czerwiec 1944 roku. Lądujący na plaży Omaha w Normandii oddział Rangersów kapitana Millera zostaje zdziesiątkowany. Miller wybiera kilku ocalałych żołnierzy do niebezpiecznej misji: mają przedostać się za linię frontu i odnaleźć szeregowca Jamesa Ryana, jednego z tysięcy spadochroniarzy zrzuconych na tyły niemieckiej obrony. Trzej bracia Ryana zginęli w walce, a dowództwo nie chce, by matka straciła ostatniego syna. Reżyserem jest Steven Spielberg, a w obsadzie są Tom Hanks, Tom Sizemore i Edward Burns.
Podobnie jak „Helikopter w ogniu”, film Spielberga pokazuje wojnę z bliska i bez upiększeń, a zarazem skupia się na niewielkiej grupie ludzi połączonych jednym zadaniem. Ma jednak wyraźniejszą oś moralną: żołnierze zastanawiają się, czy życie jednego człowieka jest warte ryzyka dla wielu. To dłuższy i bardziej refleksyjny seans, ale równie intensywny. W obu filmach gra zresztą Tom Sizemore.
-
The Hurt Locker. W pułapce wojny
The Hurt Locker. W pułapce wojny - napięcie, które nie mija
Irak. Żołnierze elitarnej jednostki zostają wciągnięci w niebezpieczną grę w kotka i myszkę. Miasto, w którym działają, pogrąża się w coraz większym chaosie, a każdy przechodzień może być wrogiem, każdy przedmiot zaś śmiertelną bombą. Film wyreżyserowała Kathryn Bigelow, a w obsadzie są Jeremy Renner, Anthony Mackie, Brian Geraghty i Guy Pearce.
Zamiast jednej wielkiej bitwy Bigelow buduje napięcie z serii sytuacji, w których jeden błąd może kosztować życie. Wspólny z „Helikopterem w ogniu” jest współczesny konflikt, obce miasto i niepewność, kto jest przeciwnikiem. Film jest jednak bardziej kameralny i psychologiczny, bliższy portretowi ludzi pod nieustanną presją niż widowisku batalistycznemu. Sprawdzi się u widzów, którzy wolą narastający niepokój od huku wystrzałów.
-
1917
1917 - wyścig z czasem przez linię wroga
U schyłku I wojny światowej dwaj brytyjscy szeregowcy, Schofield i Blake, otrzymują niezwykle ryzykowne zadanie. Muszą przedostać się przez terytorium wroga i dostarczyć rozkaz odwołujący atak, który w świetle nowych informacji nie ma szans powodzenia. Jeśli im się nie uda, zginie ponad 1600 żołnierzy, wśród nich brat Blake'a. Film wyreżyserował Sam Mendes, a w obsadzie są George MacKay, Dean-Charles Chapman, Mark Strong i Andrew Scott.
„1917” dzieli z „Helikopterem w ogniu” poczucie, że widz uczestniczy w wydarzeniach razem z żołnierzami, bez dystansu i bez wytchnienia. Zamiast oblężenia w mieście mamy jednak wędrówkę dwóch ludzi przez zniszczony krajobraz, a stawką jest czas. To dobry wybór dla tych, którzy szukają równie immersyjnego, ale bardziej skupionego filmu wojennego.
-
Ocalony
Ocalony - garstka żołnierzy na terytorium wroga
Afganistan, 2005 rok. Trwa polowanie na jednego z najgroźniejszych przywódców talibów. W ramach operacji Red Wings czterech członków jednostki Navy SEALs - Mike Murphy, Marcus Luttrell, Matt Axelson i Danny Dietz - ląduje na terytorium wroga i rozpoczyna misję zwiadowczą. Udaje im się zlokalizować cel, ale problemy techniczne uniemożliwiają kontakt z bazą, a wkrótce zostają otoczeni przez duże siły talibów. Reżyserem jest Peter Berg, a w obsadzie są Mark Wahlberg, Taylor Kitsch, Emile Hirsch, Ben Foster i Eric Bana.
To najbliższy odpowiednik „Helikoptera w ogniu” pod względem sytuacji: elitarni żołnierze, misja, która wymyka się spod kontroli, i desperacka walka z liczniejszym przeciwnikiem. „Ocalony” skupia się jednak na zaledwie kilku ludziach, więc jest bardziej osobisty i jeszcze bardziej przytłaczający. Polecamy go widzom, którzy chcą równie intensywnego, współczesnego kina wojennego.
Który kierunek wybrać na następny seans?
„Ocalony” najwierniej odtwarza sytuację z „Helikoptera w ogniu”, tylko w mniejszej skali. „Szeregowiec Ryan” to wybór dla tych, którzy chcą równie mocnego filmu z wyraźniejszym pytaniem moralnym. „1917” postawi na immersję i wyścig z czasem, a „The Hurt Locker. W pułapce wojny” na psychologiczne napięcie zamiast dużych starć.
Przed kolejnym wyborem
Czy „Helikopter w ogniu” nawiązuje do prawdziwych wydarzeń?
Tak, akcja dotyczy amerykańskiej operacji w Somalii z 1993 roku. Film koncentruje się na żołnierzach, którzy po nieudanej misji muszą walczyć o przetrwanie w mieście.
Który z polecanych filmów jest najbardziej psychologiczny?
„The Hurt Locker. W pułapce wojny”. Zamiast wielkich bitew skupia się na napięciu towarzyszącym żołnierzom w codziennej służbie.