Filmy podobne do filmu „Nietykalni”
Dwóch ludzi z zupełnie innych światów, a między nimi przyjaźń, która zaskakuje ich samych. Polecamy filmy o podobnie nieoczywistych relacjach.
Siła „Nietykalnych” nie tkwi w wyszukanej fabule, tylko w chemii między bohaterami. Film potrafi rozbawić w scenach, które w innym kinie byłyby wyłącznie smutne, i nie traktuje niepełnosprawności z litością. Szukając podobnych seansów, warto zwrócić uwagę na historie o ludziach, których dzieli majątek, pochodzenie albo temperament, a łączy wspólna droga. Wybraliśmy trzy tytuły, w których humor i wzruszenie idą w parze.
Co wyróżnia film „Nietykalni”?
Sparaliżowany po wypadku milioner zatrudnia do pomocy i opieki młodego chłopaka z przedmieścia, który dopiero co wyszedł z więzienia. Zderzenie dwóch skrajnie różnych światów daje początek szeregowi zabawnych i wzruszających sytuacji, a z czasem przyjaźni, która zmienia obu mężczyzn. Film jest inspirowany prawdziwą historią.
Olivier Nakache i Éric Toledano powierzyli główne role François Cluzetowi i Omarowi Sy. Reżyserzy stawiają na lekkość i bezpośredni humor, unikając ckliwości. Ważne są drobne zmiany w codzienności: nowy opiekun nie traktuje pracodawcy jak pacjenta, a ten zaczyna na nowo czerpać radość z życia.
Dobrze dobrane alternatywy powinny opierać się na podobnej dynamice: para głównych bohaterów różni się wszystkim, ale wspólne doświadczenie zmusza ich do otwarcia się na siebie.
-
Green Book
Green Book - przyjaźń zbudowana w trasie
Tony, drobny cwaniak z Bronxu, zatrudnia się jako szofer wybitnego pianisty Dona Shirleya. Razem wyruszają w wielotygodniową trasę koncertową po południu Stanów Zjednoczonych. Różni ich wszystko, od majątku i wykształcenia po ulubione jedzenie, ale wspólna podróż stopniowo odsłania, że łączy ich więcej, niż sądzili. Główne role grają Viggo Mortensen i Mahershala Ali.
Peter Farrelly korzysta z podobnego mechanizmu co „Nietykalni”: zderzenie temperamentów jest źródłem humoru, a przyjaźń rośnie z każdą sceną. Tutaj dochodzi jednak wyraźny kontekst historyczny i problem rasizmu, który bohaterowie spotykają po drodze. To idealny wybór dla tych, którzy cenią ciepłe kino oparte na faktach.
Różnica tkwi w strukturze. „Nietykalni” dzieją się głównie w jednym domu i mieście, a „Green Book” jest kinem drogi, w którym każdy przystanek przynosi nowy sprawdzian dla relacji bohaterów.
-
Choć goni nas czas
Choć goni nas czas - lista rzeczy do zrobienia
Edward Cole to bogacz, który zbił fortunę na swojej korporacji, a Carter Chambers jest skromnym mechanikiem samochodowym. Połączy ich choroba i wspólna sala szpitalna. Panowie spisują listę marzeń i wyruszają w podróż, by spełnić je wszystkie, zanim będzie za późno. Rob Reiner obsadził w rolach głównych Jacka Nicholsona i Morgana Freemana.
Z „Nietykalnymi” łączy go para bohaterów z różnych światów, którzy dzięki sobie odzyskują apetyt na życie. Choroba jest tu wpisana w punkt wyjścia, a mimo to film pozostaje pogodny i pełen żartów. To propozycja dla widzów, którzy lubią opowieści o przygodzie podjętej w ostatniej chwili.
Film Reinera jest bardziej bezpośredni w wzruszeniach i mniej subtelny w humorze, ale nadrabia charyzmą dwóch aktorów. Sprawdzi się szczególnie u widzów, którzy w „Nietykalnych” najbardziej lubili sceny wspólnych szaleństw.
-
Zanim się pojawiłeś
Zanim się pojawiłeś - opiekunka i jej podopieczny
Louisa Clark mieszka w niewielkim angielskim miasteczku i próbuje pomóc rodzinie związać koniec z końcem. Zostaje opiekunką Willa Traynora, bogatego mężczyzny, którego życie zmieniło się po wypadku. Will jest cyniczny i stracił nadzieję na szczęście, a Lou postanawia pokazać mu, że wciąż istnieje inna droga. W rolach głównych występują Emilia Clarke i Sam Claflin.
Punkt wyjścia jest bliźniaczy wobec „Nietykalnych”: zamożny mężczyzna po wypadku i opiekun spoza jego świata, który wnosi do domu energię. Thea Sharrock kieruje jednak historię w stronę romansu i trudnych wyborów, więc ton jest bardziej melancholijny. Najlepiej sprawdzi się u osób, które chcą się wzruszyć.
Warto wiedzieć, że ten seans zostawia więcej smutku niż film Nakache'a i Toledano. Dla części widzów będzie to zaleta, bo opowieść stawia trudne pytania o prawo do decydowania o własnym życiu.
Który kierunek wybrać na następny seans?
„Green Book” to najbliższy krewny: prawdziwa historia, różnice klasowe i przyjaźń zbudowana w drodze. „Choć goni nas czas” dodaje motyw listy marzeń i ostatniej szansy na przygodę. „Zanim się pojawiłeś” sprawdzi się, jeśli chcesz opowieści o opiekunie i podopiecznym, ale z wątkiem romantycznym.
Przed kolejnym wyborem
Czy „Nietykalni” są oparci na faktach?
Tak, film jest inspirowany prawdziwą historią, co podkreśla opis dystrybucyjny. Prawdziwą historię ma też „Green Book”.
Który film jest najbardziej wzruszający?
„Zanim się pojawiłeś” najmocniej gra na emocjach. „Green Book” i „Choć goni nas czas” równoważą wzruszenie dużą dawką humoru.