Filmy podobne do filmu „Park Jurajski”
Nauka, która wymyka się spod kontroli, i natura, która zawsze znajdzie drogę. Oto przygody z podobnym poczuciem zachwytu i zagrożenia.
„Park Jurajski” od ponad trzydziestu lat jest wzorem kina przygodowego, które potrafi jednocześnie zachwycić i przestraszyć. Steven Spielberg pokazał dinozaury tak, że widz najpierw patrzy na nie z otwartymi ustami, a chwilę później wstrzymuje oddech. Szukając podobnych filmów, warto sięgnąć po historie o człowieku konfrontowanym z potężną siłą natury, którą próbował okiełznać. Wybraliśmy trzy klasyki i jedną kontynuację.
Co wyróżnia film „Park Jurajski”?
John Hammond, ekscentryczny milioner, stworzył na wyspie Nublar u wybrzeży Kostaryki niezwykły rezerwat. Jego atrakcją są przywrócone do życia dinozaury. Zanim park przyjmie turystów, grupa fachowców musi potwierdzić, że jest bezpieczny. Wizyta naukowców szybko zamienia się w walkę o przetrwanie.
Steven Spielberg obsadził w głównych rolach Sama Neilla, Laurę Dern i Jeffa Goldbluma. Film łączy przygodę z thrillerem i science fiction, a jego siła leży w budowaniu napięcia i proporcji między zachwytem a strachem. Ważnym wątkiem jest pycha człowieka, który wierzy, że może kontrolować naturę.
Najlepsze alternatywy powinny dawać podobne poczucie skali: bohaterowie mierzą się z czymś, co jest od nich znacznie większe i silniejsze, a ludzka technika okazuje się niewystarczająca.
-
Szczęki
Szczęki - drapieżnik, którego nie widać
W niewielkiej nadmorskiej miejscowości na wyspie wybucha panika po kolejnych atakach na pływających. Okazuje się, że sprawcą jest wielki biały rekin, który nie zamierza odpływać. Szeryf Brody wraz z Hooperem i Quintem postanawia go zabić. W rolach głównych występują Roy Scheider, Robert Shaw i Richard Dreyfuss.
Spielberg nakręcił „Szczęki” prawie dwadzieścia lat przed „Parkiem Jurajskim”, ale łączy je ten sam talent do budowania grozy wokół drapieżnika. Tutaj jednak napięcie wynika z tego, czego nie widzimy, a nie z efektownych scen. To propozycja dla widzów, którzy cenią klasyczne kino suspensu.
Ciekawie jest też porównać, jak Spielberg w obu filmach pokazuje lokalne władze i biznes, które bardziej boją się strat niż zagrożenia dla ludzi.
-
King Kong
King Kong - olbrzym z zaginionej wyspy
Peter Jackson przedstawia własną wersję legendarnej opowieści o gigantycznym gorylu schwytanym na tajemniczej wyspie i sprowadzonym do cywilizacji, gdzie musi walczyć o przetrwanie. Film łączy przygodę z efektami specjalnymi i dramatycznymi scenami walki z prehistorycznymi bestiami. W rolach głównych występują Naomi Watts, Adrien Brody i Jack Black.
Z „Parkiem Jurajskim” łączy go wyprawa na odciętą od świata wyspę, pełną potężnych stworzeń, oraz pytanie, czy człowiek ma prawo zabierać naturę na pokaz. „King Kong” jest jednak dłuższy, bardziej melodramatyczny i mocniej skupiony na relacji z jednym stworzeniem. To dobry wybór dla fanów epickich przygód.
Jackson z wyraźną przyjemnością buduje świat wyspy pełnej prehistorycznych stworzeń, więc miłośnicy dinozaurów również znajdą tu coś dla siebie.
-
Twister
Twister - pościg za żywiołem
Zbliża się tornado, które zmiata z powierzchni ziemi wszystko, co napotka na swojej drodze. Naukowcy grani przez Helen Hunt i Billa Paxtona ruszają w pościg za groźnym żywiołem, by umieścić w jego wnętrzu czujniki i wykorzystać zebrane dane do stworzenia systemu wczesnego ostrzegania. Film wyreżyserował Jan de Bont.
Tutaj nie ma dinozaurów, ale podobnie jak w „Parku Jurajskim” bohaterowie to naukowcy, którzy próbują zrozumieć siłę natury i stają z nią oko w oko. Dużą rolę odgrywają efekty specjalne i poczucie zagrożenia. To propozycja na lżejszy, przygodowy seans dla całej rodziny.
Film świetnie sprawdza się jako kino przygodowe w starym stylu, z prostymi motywacjami bohaterów i dużą dawką widowiska. Fani Spielberga docenią podobne połączenie naukowego zapału z poczuciem zagrożenia.
Z tej samej serii
Dalsze części i inne historie z tego samego cyklu.
-

Jurassic World
Dwadzieścia dwa lata po marzeniu Johna Hammonda park z żywymi dinozaurami przyjmuje dziesiątki tysięcy gości dziennie. Wśród atrakcji pojawia się jednak agresywny, genetycznie zmodyfikowany dinozaur, który wymyka się spod kontroli. Colin Trevorrow obsadził w głównych rolach Chrisa Pratta i Bryce Dallas Howard.
To kontynuacja tej samej historii w nowej odsłonie. Sprawdzi się u widzów, którzy chcą zobaczyć, jak wyglądałaby wizja Hammonda po otwarciu dla publiczności.
Który kierunek wybrać na następny seans?
„Szczęki” to ten sam reżyser i ten sam talent do budowania napięcia wokół drapieżnika. „King Kong” zabierze Cię na tajemniczą wyspę z gigantycznym stworzeniem. „Twister” zamienia potwora w żywioł, ale zachowuje dreszcz pościgu i naukowej ciekawości. „Jurassic World” wraca do świata dinozaurów.
Przed kolejnym wyborem
Czy „Szczęki” i „Park Jurajski” wyreżyserowała ta sama osoba?
Tak, oba filmy wyreżyserował Steven Spielberg, co widać w podobnym sposobie budowania napięcia.
Który film najlepiej nadaje się na rodzinny seans?
„Twister” ma najmniej drastycznych scen. „Szczęki” i „King Kong” bywają straszne dla młodszych widzów.