Filmy podobne do filmu „Uciekaj!”
Najbardziej przerażające bywa uprzejme przyjęcie, w którym coś od początku się nie zgadza.
Wizyta u rodziców partnerki to sytuacja znana niemal każdemu, dlatego „Uciekaj!” tak skutecznie zamienia ją w horror. Film Jordana Peele'a straszy nie tylko tym, co ukryte w domu, ale także drobnymi gestami, niezręcznymi rozmowami i poczuciem bycia obserwowanym. Szukając czegoś podobnego, najczęściej chodzi o grozę wyrastającą z relacji społecznych, o satyrę ukrytą w thrillerze i o bohatera, który za późno orientuje się w regułach miejsca. Te propozycje trzymają się właśnie tego tropu.
Co wyróżnia film „Uciekaj!”?
Chris Washington, młody czarnoskóry mężczyzna, wybiera się ze swoją białą dziewczyną Rose do posiadłości jej rodziców. Gospodarze są serdeczni, ale atmosfera w domu wydaje się nienaturalna. Chris początkowo tłumaczy sobie nerwowość uprzedzeniami rasowymi, jednak kolejne spotkania z domownikami i gośćmi budzą coraz większy niepokój.
Jordan Peele buduje napięcie powoli, zaczynając od obyczajowej obserwacji. Niezręczne komplementy, przesadna życzliwość i spojrzenia, które trwają o sekundę za długo, są tak samo ważne jak klasyczne elementy grozy. Film ma też momenty humoru, które rozładowują sytuację, by za chwilę uderzyć mocniej. Najlepiej oglądać go bez wcześniejszego czytania o fabule.
Wspólnym mianownikiem propozycji jest horror o społeczności lub grupie, która ma własne zasady, i o bohaterze, który zbyt długo próbuje być grzecznym gościem.
-
To my
To my - Peele w bardziej otwartym horrorze
Adelaide Wilson wraca z mężem i dziećmi do domku na plaży w południowej Kalifornii, gdzie spędzała wakacje jako dziecko. Od przyjazdu prześladuje ją przeczucie, że rodzinę spotka coś złego, związane z dawną traumą. Pewnej nocy przed domem pojawiają się nieproszeni goście.
Jordan Peele ponownie łączy grozę z ironią i pytaniami o społeczeństwo, ale tym razem szybciej odsłania zagrożenie i daje więcej akcji. Zamiast powolnego narastania podejrzeń, jak w „Uciekaj!”, mamy walkę o przetrwanie i rozbudowaną mitologię. To dobra propozycja dla widzów, którzy chcą poznać styl reżysera w większej skali i nie przeszkadza im film, który zostawia sporo do interpretacji.
-
Midsommar. W biały dzień
Midsommar. W biały dzień - gościnność, która staje się pułapką
Dani i Christian przeżywają kryzys w związku, ale rodzinna tragedia sprawia, że Dani dołącza do wyjazdu Christiana i jego przyjaciół na północ Skandynawii. W odosobnionej wiosce trwa święto obchodzone raz na dziewięćdziesiąt lat. Mieszkańcy są gościnni i zapraszają przybyszów do udziału w swoich obrzędach, które z czasem stają się niepokojące.
Ari Aster rozwija motyw obecny także w „Uciekaj!”: przyjazne powitanie, którego prawdziwego sensu goście nie rozumieją. Różni się tempem i nastrojem, bo akcja toczy się w pełnym słońcu, a film jest długi, kontemplacyjny i mocno skupiony na żałobie oraz rozpadającym się związku. Wybierz go, jeśli wolisz grozę budowaną atmosferą niż zwrotami akcji.
-
Zabawa w pochowanego
Zabawa w pochowanego - teściowie z mroczną tradycją
Grace właśnie wyszła za mąż za syna bogatej, ekscentrycznej rodziny. W noc poślubną dowiaduje się, że każdy nowy członek rodu musi wziąć udział w grze, którą krewni traktują z namaszczeniem. Zabawa szybko przestaje być niewinna i zamienia się w walkę o przetrwanie.
Podobnie jak w „Uciekaj!”, bohaterka wchodzi do domu rodziny partnera i odkrywa, że jego mieszkańcy mają własne, przerażające zasady. Film jest jednak znacznie lżejszy, bardziej krwawy i otwarcie komediowy, a satyra na bogaczy jest podana bez subtelności. Polecamy go, jeśli chcesz podobnego punktu wyjścia, ale w szybszym, rozrywkowym wydaniu.
Który film wybrać po „Uciekaj!”?
„To my” jest naturalnym wyborem dla fanów stylu Peele'a. „Midsommar. W biały dzień” sprawdzi się, jeśli ciekawi Cię motyw obcej społeczności i rytuałów. „Menu” postawi na satyrę i wykwintną scenerię, a „Zabawa w pochowanego” na rodzinę, która ma niepokojące tradycje, i dużo czarnego humoru.
Przed kolejnym wyborem
Czy Jordan Peele nakręcił inne podobne filmy?
Tak, „To my” z 2019 roku także wyreżyserował Jordan Peele. To horror o rodzinie, której wakacje przerywają nieproszeni goście.
Który film ma podobny motyw niepokojącej rodziny?
Najbliżej jest „Zabawa w pochowanego”, w której panna młoda poznaje dziwne tradycje bogatej rodziny męża. Film ma jednak wyraźnie komediowy ton.