Gry podobne do „Dying Light 2 Stay Human”
Zainfekowane miasto, walka o przetrwanie i konieczność ciągłego bycia w ruchu. Wybieramy gry o podobnym zagrożeniu, uczciwie rozdzielając parkour od innych mechanik.
Dying Light 2 łączy ruch po mieście z obrazem społeczności żyjącej po katastrofie. Trasa ma znaczenie: dach, ulica i pora wyprawy potrafią zmienić ocenę ryzyka. Dlatego nie wystarczy znaleźć dowolnej gry z zombie. Potrzebne jest podobne napięcie między eksploracją, walką a chęcią bezpiecznego powrotu.
Dead Island 2 pozostaje najbliżej pierwszoosobowej akcji w świecie zainfekowanych. Days Gone zmienia parkour na podróż motocyklem i mocniej prowadzi osobistą opowieść. State of Decay 2 skupia się na społeczności oraz zasobach. Nie udajemy, że wszystkie oferują taką samą swobodę poruszania: właśnie mobilność jest największą granicą tego porównania.
Zombie są wspólnym tłem, lecz ruch tworzy osobne doświadczenie
W Dying Light 2 walka i ucieczka nie są zupełnie odrębnymi czynnościami. Znajomość terenu może pomóc zarówno zaatakować, jak i zrezygnować ze starcia. Osoba, która najbardziej lubiła opanowywać miejskie trasy, nie znajdzie pełnego odpowiednika w każdej dobrze ocenianej grze o apokalipsie.
Dlatego wybieramy propozycje przez dwa kryteria: podobne zagrożenie świata oraz sposób organizowania wyprawy. Pierwsza pozycja zachowuje najbardziej bezpośredni kontakt z przeciwnikiem, druga rozwija przemieszczanie i fabułę, trzecia przygotowanie zaplecza. Jeśli jedynym warunkiem jest identyczny parkour, te różnice okażą się decydujące. Jeśli wystarczy niebezpieczny świat z ludzkimi problemami pomiędzy starciami, każda ma wyraźne uzasadnienie.
-
Dead Island 2
Zainfekowane otoczenie i bezpośrednia akcja
Dead Island 2 przenosi do Los Angeles ogarniętego epidemią. Perspektywa pierwszej osoby i bliski kontakt z przeciwnikami dają wyraźne pokrewieństwo z Dying Light 2. To dobry kierunek, jeśli najważniejsze były starcia z różnymi zainfekowanymi oraz obserwowanie, jak znajome przestrzenie zmieniły się po utracie codziennego porządku.
Nie należy jednak oczekiwać drugiego systemu swobodnego parkouru. Rozgrywka inaczej organizuje poruszanie po lokacjach, a ton jest bardziej przerysowany i nastawiony na efektowną akcję. Najmocniejsze dopasowanie dotyczy samego kontaktu z zombie i konwencji miejskiej katastrofy. Jeśli największą przyjemność dawało ci szukanie płynnej trasy przez dachy, tutaj trzeba zaakceptować, że walka ma większe znaczenie niż podobny rodzaj wolności ruchu.
-
Days Gone
Podróż przez niebezpieczny świat z własnym bohaterem
Days Gone prowadzi Deacona St. Johna przez krainę po epidemii, gdzie wyprawy wiążą się z zapasami, zagrożeniem ze strony zarażonych i kontaktami z innymi ludźmi. Motocykl daje całej drodze własny rytm. Po Dying Light 2 sensowne jest połączenie osobistej historii z koniecznością regularnego przemieszczania się w świecie, który nigdy nie staje się całkowicie bezpieczny.
Walka i eksploracja są oglądane z trzeciej osoby, a zamiast wertykalnego miasta dominują drogi, lasy i osady. To podobieństwo postapokaliptycznej wyprawy, nie identycznej mobilności. Days Gone polecamy, gdy interesowali cię bohater i ludzkie relacje pomiędzy starciami. Jeśli chcesz przede wszystkim zachować fizyczną frajdę z biegu po dachach, zmiana środka transportu będzie zbyt istotna, by ją zignorować.
-
State of Decay 2
Każda wyprawa ma pomóc ludziom w bazie
State of Decay 2 koncentruje się na grupie ocalałych, której trzeba zapewnić zapasy, bezpieczne miejsce i odpowiedni zestaw umiejętności. Wyprawa jest oceniana nie tylko przez liczbę pokonanych zombie, ale przez to, co pozwoli zrobić po powrocie. Z Dying Light 2 łączy je życie po epidemii oraz napięcie między potrzebą wyjścia a kosztem ryzyka.
Znacznie ważniejsze staje się zarządzanie wspólnotą i wybieranie ludzi do konkretnych zadań. Nie jest to opowieść skonstruowana wokół jednego bohatera o takiej samej mobilności. Dlatego traktujemy grę jako szerszą propozycję dla osoby zainteresowanej funkcjonowaniem ocalałych. Jeśli chciałbyś mocniej odczuć znaczenie bazy i zapasów dla całej grupy, ta zmiana może być bardziej wartościowa niż kolejna podobnie wyglądająca walka.
Od czego zacząć?
Dead Island 2 wybierz dla pierwszoosobowej walki z zainfekowanymi. Days Gone będzie trafne dla dłuższej, osobistej podróży przez świat po epidemii. State of Decay 2 polecamy, jeśli najbardziej interesuje cię zdobywanie zasobów i dbanie o grupę ocalałych. Żadnej nie należy kupować wyłącznie w oczekiwaniu na ten sam parkour.
Przed kolejnym wyborem
Która gra zachowuje perspektywę pierwszej osoby?
Dead Island 2. Jest najbliższa bezpośredniej akcji z zainfekowanymi, ale nie odtwarza całej miejskiej mobilności Dying Light 2.
Co wybrać dla historii bohatera i podróży?
Days Gone, gdzie droga przez świat po epidemii wiąże się z osobistą historią Deacona. Motocykl zastępuje jednak dachy i parkour jako podstawowe narzędzie przemieszczania.