Gry podobne do „Frostpunk”
Generator, prawo i ludzie, którzy pamiętają każdą decyzję. Wybraliśmy gry, w których przetrwanie społeczności ma swoją moralną cenę.
We Frostpunku zimno jest nie tylko przeciwnikiem, ale też miarą wszystkiego. Każdy rozkaz o dłuższej zmianie w kopalni i każda ustawa wprowadzona po to, by miasto dotrwało do kolejnego dnia, zostaje w pamięci mieszkańców. Gra 11 bit studios połączyła budowanie miasta z dylematami, które zwykle należą do opowieści, a nie do tabel z zasobami. Taki zestaw trudno znaleźć gdzie indziej w tej samej postaci.
Frostpunk 2 kontynuuje tę historię w większej skali. Pozostałe propozycje są niezależne: This War of Mine pokazuje wojnę oczami cywilów, Against the Storm łączy budowę osad z formułą roguelite, a Surviving the Aftermath przenosi kolonię w postapokalipsę bez wiecznej zimy. Żadna nie powtarza Frostpunka, ale każda zachowuje jedną z jego najważniejszych cech.
Miasto, które musi przetrwać
11 bit studios nazywa Frostpunka pierwszą grą society survival, czyli połączeniem survivalu z symulacją społeczeństwa. Gracz zarządza ostatnim miastem na Ziemi, a mieszkańcy skutego lodem świata opierają przetrwanie na technologii parowej. Ciepło oznacza tu życie, a każda decyzja ma swoją cenę, więc budowa infrastruktury idzie w parze z troską o nastroje ludzi. Po premierze gra dostała tryb Nieskończoność i scenariusz Upadek Winterhome, a studio zapowiedziało nową wersję oryginału, Frostpunk 1886.
Szukając następnej gry, warto oddzielić klimat od mechaniki. Śnieg i para to rozpoznawalna oprawa, lecz sedno Frostpunka tkwi w presji: zasoby kończą się szybciej, niż byś chciał, a każdy pomysł na ich ratowanie kogoś kosztuje. Dlatego do listy trafiły gry, które zmuszają do wyborów pod naciskiem, nawet jeśli ich świat wygląda inaczej. Przy każdej zaznaczamy, czy bardziej przypomina Frostpunka jako city builder, czy jako opowieść.
-
This War of Mine
Wojna widziana z piwnicy cywilów
This War of Mine pochodzi od tego samego studia i dzieli z Frostpunkiem przekonanie, że przetrwanie nie jest moralnie neutralne. Zamiast zarządcy miasta prowadzisz grupę cywilów w oblężonym mieście. W dzień snajperzy nie pozwalają opuścić schronienia, więc dba się o kryjówkę, tworzy przedmioty i opiekuje ocalałymi. Nocą jedna osoba wyrusza po zapasy, a to, co zrobi po drodze, potrafi zostać z graczem na długo.
Skala jest dużo mniejsza: zamiast setek mieszkańców masz kilka postaci, których imiona i historie szybko zapamiętujesz. Nie ma tu budowy miasta ani rozbudowanych łańcuchów produkcji. To propozycja dla osób, które we Frostpunku najmocniej przeżywały ustawy i ich ludzkie skutki. Wersja Final Cut zawiera dotychczasowe aktualizacje, darmowe dodatki i nowy scenariusz.
-
Against the Storm
Osady pod presją Królowej i deszczu
Against the Storm to city builder w klimacie mrocznego fantasy, w którym Burza Zarazy zniszczyła stary świat. Jako wicekról Spalonej Królowej zakładasz kolejne osady w dzikich ostępach, a mieszkają w nich ludzie, bobry, jaszczurki, lisy i harpie, z własnymi potrzebami i specjalizacjami. Z Frostpunkiem łączy go nieustanna presja: burze dają się we znaki mieszkańcom, a monarchini oczekuje ciągłych postępów.
Zasadnicza różnica to struktura roguelite. Upadek osady kończy wyprawę, ale nie całą grę, bo zasoby, ulepszenia i doświadczenie przechodzą do kolejnych ekspedycji i rozbudowy Gorejącego Miasta. Nastrój jest mniej przytłaczający, a dylematy dotyczą raczej tego, czyje potrzeby zaspokoić najpierw. Polecamy go osobom, które we Frostpunku lubiły napięte zarządzanie i chcą wracać do niego w krótszych, zróżnicowanych partiach.
-
Surviving the Aftermath
Kolonia po katastrofie z wyprawami na pustkowia
Surviving the Aftermath każe zbudować kolonię zdolną przetrwać w świecie, który legł w gruzach. Iceflake Studios zapowiada ponad 130 budynków, katastrofy naturalne i zdarzenia losowe, na które trzeba się przygotować, oraz ponad 80 specjalistów o różnych umiejętnościach i motywacjach. Tak jak we Frostpunku odpowiadasz za ludzi żyjących na granicy niedoboru i musisz myśleć o zapasach na gorsze czasy.
Moralnego ciężaru jest tu mniej, a więcej klasycznej budowy kolonii. Dużą część gry zajmują wyprawy specjalistów poza mury, eksploracja generowanego proceduralnie świata i kontakty z innymi koloniami, z którymi można handlować lub rywalizować. To dobry wybór, gdy po Frostpunku chcesz zostać przy postapokalipsie, ale z mniejszą presją i większą swobodą.
Z tej samej serii
Dalsze części i inne historie z tego samego cyklu.
-

Frostpunk 2
Frostpunk 2 przenosi akcję trzydzieści lat po śnieżnej apokalipsie. Miasto rozrosło się w metropolię, a gracz jako Steward buduje dzielnice, nadzoruje łańcuchy dostaw i potrzeb oraz decyduje, które obszary dostaną ciepło, korzystając ze szczegółowej mapy termicznej. Paliwem jest już nie tylko węgiel, ale też ropa naftowa. Najważniejsza zmiana dotyczy polityki: frakcje o własnych ideologiach chcą mieć udział w rządzeniu i obserwują każdy ruch z budynku Rady.
Dla fana jedynki to naturalny kolejny krok, choć zmienia się skala. Mniej patrzysz na pojedyncze budynki, a więcej na całe dzielnice, głosowania i równowagę sił w mieście. Kto najbardziej lubił walkę o przetrwanie pierwszych tygodni, może poczuć, że dramat staje się bardziej polityczny niż fizyczny. Kto cenił prawa i ich konsekwencje, dostanie ich więcej niż kiedykolwiek.
Kolejna zima czy inny kataklizm?
Jeśli chcesz zostać w świecie wiecznego mrozu, sięgnij po Frostpunk 2. Najmocniejszy ciężar moralny daje This War of Mine. Against the Storm wybierz dla świeżej, powtarzalnej formuły budowania pod presją, a Surviving the Aftermath dla spokojniejszej kolonii, w której więcej miejsca zostaje na eksplorację.
Przed kolejnym wyborem
Czy trzeba znać pierwszą część przed Frostpunkiem 2?
Nie jest to konieczne do zrozumienia zasad, bo druga część ma własną kampanię i system zarządzania. Znajomość jedynki pomaga jednak docenić, jak zmieniło się miasto i jego problemy po trzydziestu latach.
Która gra jest najmniej stresująca?
Surviving the Aftermath. Katastrofy i najazdy wciąż mogą zaszkodzić kolonii, ale rytm rozgrywki daje więcej czasu na przygotowanie niż Frostpunk czy Against the Storm.