Gry podobne do „Graveyard Keeper”
Cmentarz do uporządkowania, warsztat do rozbudowy i sporo moralnie wątpliwych skrótów. Polecamy gry, które łączą codzienną pracę z czarnym humorem albo nietypowym tematem.
Graveyard Keeper wygląda jak sielski symulator wiejskiego życia, dopóki nie trafi się pierwsze ciało do pochówku. Gracz zarządza średniowiecznym cmentarzem, rozwija warsztaty, handluje z mieszkańcami i odkrywa, że w tej okolicy wiele interesów nie wytrzymałoby kontroli. Satysfakcję daje przede wszystkim powolne zamienianie zaniedbanego miejsca w dochodowe przedsięwzięcie.
Podobnych gier szukamy wśród symulatorów, w których codzienna praca prowadzi do rozbudowy i odkrywania kolejnych możliwości. Stardew Valley to łagodniejszy klasyk tego nurtu, Cult of the Lamb dzieli z Graveyard Keeper upodobanie do mrocznego humoru, Moonlighter łączy prowadzenie sklepu z wyprawami, a Spiritfarer podchodzi do tematu śmierci z czułością.
Ekonomia z łopatą w ręku
Lazy Bear Games zbudowało grę wokół zbierania surowców porozrzucanych po okolicy, wytwarzania przedmiotów i szukania oszczędności przy prowadzeniu cmentarza. Mieszkańcy zlecają zadania, a gra regularnie stawia przed dylematami etycznymi, na przykład co zrobić z ciałami, które trafiają do kostnicy. Pod tym wszystkim kryje się satyra na średniowieczną rzeczywistość i makabryczny humor, który odróżnia tę grę od typowych tytułów farmerskich.
Przy wyborze kolejnej gry warto zdecydować, czy ważniejszy jest mroczny ton, czy rytm codziennych obowiązków i rozbudowy. Niewiele tytułów łączy oba elementy równie wyraziście, dlatego przy każdej propozycji zaznaczamy, którą stronę Graveyard Keeper rozwija, a z czego trzeba zrezygnować.
-
Stardew Valley
Wiejskie życie bez trupów w piwnicy
Stardew Valley to najbardziej znany symulator życia na wsi i naturalny punkt odniesienia dla Graveyard Keeper. Gracz przejmuje zaniedbaną farmę, uprawia ziemię, hoduje zwierzęta, łowi ryby i schodzi do kopalni. Podobnie jak w grze Lazy Bear Games najwięcej radości daje rozbudowa i odkrywanie, co jeszcze można zrobić w okolicy.
Ton jest tu jednak ciepły i przyjazny. Relacje z mieszkańcami odgrywają dużą rolę, a zamiast satyry jest sielska atmosfera małego miasteczka. Grę można też prowadzić w kooperacji. Polecamy Stardew Valley osobom, które w Graveyard Keeper lubiły codzienne obowiązki i rozwój, ale chętnie odpoczną od czarnego humoru.
Więcej podobnych do „Stardew Valley” -
Cult of the Lamb
Sekta do prowadzenia i lochy do oczyszczenia
Cult of the Lamb łączy prowadzenie osady z wyprawami do lochów w stylu roguelike. Opętane jagnię zakłada sektę, buduje dla wyznawców domostwa i miejsca kultu, a między wyprawami pilnuje, by nikt nie zwątpił w wiarę. Z Graveyard Keeper łączy go przewrotny humor, w którym urocza oprawa kontrastuje z mrocznym tematem.
Walka odgrywa tu znacznie większą rolę, a rozgrywka dzieli się wyraźnie na część zarządczą i zręcznościową. Mniej jest drobiazgowego wytwarzania przedmiotów, więcej szybkich decyzji wobec wyznawców. To dobry wybór dla tych, którzy w Graveyard Keeper najbardziej lubili czarny humor i chcą połączyć go z dynamiczniejszą akcją.
-
Moonlighter
Sklepikarz, który marzy o byciu bohaterem
Moonlighter opowiada o Willu, sklepikarzu z kupieckiej wioski Rynoka, który marzy o tym, by zostać bohaterem. Prowadzi sklep, ale wyrusza też przez tajemnicze wrota do innych światów po skarby. Zdobyte przedmioty wystawia się na sprzedaż i wycenia, a zyski przeznacza na ulepszanie sklepu i pomoc w odbudowie wioski. To podobny do Graveyard Keeper rytm pracy i stopniowego rozwoju.
Gra ma jednak wyraźnie więcej walki, bo wyprawy do lochów są pełnoprawną częścią rozgrywki. Brakuje też tak rozbudowanego wytwarzania przedmiotów i makabrycznego humoru. Polecamy Moonlighter graczom, którzy lubią w Graveyard Keeper handel i rozbudowę, ale chcą dodać do nich trochę przygody.
-
Spiritfarer
Śmierć potraktowana z czułością
Spiritfarer również kręci się wokół śmierci, ale opowiada o niej w zupełnie inny sposób. Stella przejmuje rolę przewoźniczki dusz, a jej zadaniem jest zaprzyjaźnić się z duchami i zaopiekować nimi, zanim odprowadzi je w zaświaty. Łódź trzeba zbudować i rozwijać, a podczas rejsów uprawia się rośliny, wydobywa surowce, gotuje i wytwarza przedmioty, więc codzienne obowiązki przypominają Graveyard Keeper.
Zamiast czarnego humoru jest tu wzruszenie i refleksja nad pożegnaniami. Relacje z duchami są sercem gry, a do wyprawy może dołączyć druga osoba jako kot Daffodil. Wybierz Spiritfarer, jeśli temat śmierci w Graveyard Keeper cię zaciekawił, ale chcesz podejść do niego od bardziej osobistej strony.
Co wybrać po pracy na cmentarzu?
Cult of the Lamb najlepiej zachowuje mroczny humor, a Stardew Valley rytm codziennych obowiązków w łagodniejszej formie. Moonlighter przyda się, jeśli chcesz połączyć handel z wyprawami, a Spiritfarer, gdy szukasz spokojnej, wzruszającej opowieści o odchodzeniu.
Przed kolejnym wyborem
Czy jest gra z podobnie czarnym humorem?
Cult of the Lamb. Łączy uroczą oprawę z mrocznym tematem prowadzenia sekty, co daje podobny kontrast jak w Graveyard Keeper.
Która z gier jest najspokojniejsza?
Stardew Valley i Spiritfarer. Obie stawiają na codzienną pracę i relacje z postaciami, a walka gra w nich niewielką rolę albo nie ma jej wcale.