Gry podobne do „Helldivers 2”

Galaktyczna demokracja, ogień sojuszników i misje, które sypią się w najmniej odpowiednim momencie. Zebraliśmy gry kooperacyjne, które dają podobną mieszankę chaosu i współpracy.

Okładka gry: Helldivers 2
Arrowhead Game Studios2024

Helldivers 2 najlepiej działa wtedy, gdy plan rozpada się po kilku minutach. Czwórka graczy ląduje na wrogiej planecie, wzywa wsparcie z góry, przypadkiem trafia kolegę i mimo wszystko próbuje dotrzeć do punktu ewakuacji. Satyra na militarną propagandę dodaje do tego humoru, ale to wspólne ratowanie sytuacji sprawia, że chce się wracać na kolejne operacje.

Szukając czegoś podobnego, warto zdecydować, który składnik jest najważniejszy. Deep Rock Galactic stawia na drużynową pracę i podział ról, Space Marine 2 na cięższą, bardziej filmową walkę z hordami, a Earth Defense Force 6 na absurdalną skalę inwazji. Na końcu listy jest pierwszy Helldivers, czyli ta sama seria w widoku z góry.

Co właściwie przyciąga w Helldivers 2?

Arrowhead Game Studios zbudowało grę wokół kooperacji do czterech osób i misji, w których cel jest prosty, ale droga do niego rzadko. Kluczowe są manewry wsparcia, które pozwalają zaatakować wroga z góry, oraz ogień przyjacielski, który zmusza do uważania na partnerów. Do tego dochodzi wspólna wojna o galaktykę, w której wyniki pojedynczych misji składają się na postępy całej społeczności.

Nie każda strzelanka kooperacyjna to zapewnia. Wiele gier pozwala grać ze znajomymi, ale wcale nie wymaga od nich współdziałania. Poniższe propozycje wybraliśmy dlatego, że wspólna gra jest w nich sednem, a nie dodatkiem. Różnią się perspektywą, tempem i poziomem powagi, więc przy każdej opisujemy, czego nie należy się po niej spodziewać.

  1. Deep Rock Galactic

    Okładka gry: Deep Rock Galactic

    2020 · Twórcy: Ghost Ship Games

    Krasnoludzka ekipa w głębi planety

    W Deep Rock Galactic czterech krasnoludzkich górników schodzi w głąb obcej planety po surowce, a po drodze odpiera ataki robactwa. Podobnie jak w Helldivers 2 każda misja ma konkretny cel, czas zaczyna grać przeciwko drużynie, a wydostanie się z powrotem bywa trudniejsze niż samo zadanie. Ogromną rolę odgrywa podział na klasy, bo każda z nich wnosi inne narzędzia do kopania, oświetlania i walki.

    Różnica leży w przestrzeni. Zamiast otwartych pól bitwy są ciemne, zniszczalne jaskinie, w których trzeba samemu wytyczać drogę. Humor jest bardziej koleżeński niż satyryczny, a tempo częściej pozwala na chwilę oddechu. To najlepszy wybór dla drużyny, która lubi planować i dzielić się zadaniami, nawet jeśli brakuje tu wsparcia spadającego z nieba.

  2. Warhammer 40,000: Space Marine 2

    Okładka gry: Warhammer 40,000: Space Marine 2

    2024 · Twórcy: Saber Interactive

    Hordy Tyranidów i ciężki pancerz

    Warhammer 40,000: Space Marine 2 wkłada graczy w zbroje kosmicznych marines i rzuca ich przeciwko ogromnym falom Tyranidów. Z Helldivers 2 łączy go poczucie, że jest się żołnierzem w wojnie dużo większej niż pojedyncza misja, oraz wspólne odpieranie rojów przeciwników. Strzelanie miesza się tu z brutalną walką wręcz, więc starcia są bardziej bezpośrednie i widowiskowe.

    Kooperacja ma jednak inny charakter. Poza kampanią są misje PvE, siedem klas do rozwijania i tryb Oblężenie dla trzech graczy, w którym odpiera się kolejne fale wrogów. Space Marine 2 jest poważniejszy i mocniej reżyserowany, a przypadkowy chaos odgrywa w nim mniejszą rolę. Polecamy go tym, dla których najlepsze w Helldivers były masowe bitwy z obcymi, a mniej ważna była improwizacja.

  3. Earth Defense Force 6

    Okładka gry: Earth Defense Force 6

    2024 · Twórcy: SANDLOT

    Inwazja w skali, której nikt nie bierze na serio

    Earth Defense Force 6 to strzelanka, w której ludzkość broni się przed olbrzymimi insektami i innymi najeźdźcami z kosmosu. Seria słynie z ogromnej liczby przeciwników na ekranie i lekko kiczowatego tonu, co dobrze współgra z humorem Helldivers 2. Do wyboru są cztery klasy żołnierzy o bardzo różnych możliwościach, a każdą misję można rozegrać w sieciowej kooperacji do czterech osób.

    To jednak gra bardziej zręcznościowa. Mniej tu taktyki i dyscypliny drużynowej, więcej czystej przyjemności z niszczenia budynków i zbierania coraz mocniejszej broni. Oprawa jest skromniejsza, a kampania prowadzi przez kolejne misje zamiast trwającej wspólnie wojny. Wybierz EDF 6, jeśli chcesz zachować skalę inwazji i absurd, ale zdjąć z siebie presję precyzyjnej współpracy.

Z tej samej serii

Dalsze części i inne historie z tego samego cyklu.

  • Okładka gry: Helldivers

    Helldivers

    2015 · Twórcy: Arrowhead Game Studios

    Pierwszy Helldivers zbudował fundamenty, które w kontynuacji rozrosły się do trójwymiarowego pola bitwy. Są tu manewry wsparcia, ogień przyjacielski, misje dla maksymalnie czterech graczy i ta sama przerysowana propaganda Super Ziemi. Dla fana dwójki to przede wszystkim okazja, by zobaczyć, skąd wziął się pomysł na całą serię i jak bardzo zmieniła się po przejściu do nowej perspektywy.

    Kamera patrzy tu z góry, a sterowanie przypomina strzelanki na dwa drążki, więc pole bitwy czyta się zupełnie inaczej. Gra jest starsza i mniej efektowna, ale kooperacja działa nie tylko przez internet, lecz także lokalnie, przy jednej kanapie. To propozycja dla tych, którzy chcą więcej tej samej filozofii w bardziej taktycznej, mniej filmowej formie.

Którą misję wybrać jako następną?

Deep Rock Galactic jest najpewniejszym wyborem dla stałej drużyny, która lubi dzielić się rolami. Space Marine 2 da więcej powagi i widowiskowej walki z hordami, a Earth Defense Force 6 rozluźni atmosferę i postawi na skalę zniszczeń. Pierwszego Helldivers warto sprawdzić, jeśli seria podoba ci się na tyle, by poznać jej bardziej taktyczne początki.

Przed kolejnym wyborem

Czy w te gry da się grać samemu?

Deep Rock Galactic jest przeznaczony dla od jednego do czterech graczy, a kampanię Space Marine 2 można przejść solo. Wszystkie propozycje najlepiej pokazują jednak swoje zalety w drużynie.

Która gra ma najbardziej podobny humor?

Earth Defense Force 6. Nie ma w niej satyrycznej propagandy, ale podobnie bawi się kiczem i przesadą i nie traktuje inwazji zbyt poważnie.

Wróć do gier