Gry podobne do „Manor Lords”
Wieś rosnąca bez siatki, łańcuchy produkcji i bitwy, które trzeba stoczyć samemu. Polecamy gry o średniowiecznych osadach i ich codziennym utrzymaniu.
Manor Lords zachwyca tym, jak naturalnie wyrasta w nim osada. Drogi biegną za ukształtowaniem terenu, domy stają tam, gdzie wskaże je gracz, a gospodarka zaczyna od drewna, chleba i opału, zanim pojawią się większe ambicje. Ten spokój przeplata się z konfliktem o ziemię, więc gra jest jednocześnie city builderem i strategią. Polecane tytuły wybraliśmy przede wszystkim pod kątem pierwszej z tych warstw, a o walce piszemy przy każdej osobno.
Farthest Frontier i Banished są najbliżej, choć różnią się trudnością. Bellwright przenosi średniowieczną osadę do perspektywy jednego bohatera, a Going Medieval zamienia budowę miasta w opiekę nad kolonistami i ich potrzebami. Tę listę warto czytać jak mapę: od najbliższych propozycji do tych, które z podobnego tematu robią inną grę.
Średniowiecze bez siatki i bez skrótów
Slavic Magic czerpie z architektury i sztuki Frankonii końca XIV wieku i deklaruje możliwie wierne podejście do historii. Budowanie nie wymaga siatki, a budynki można dowolnie obracać, dzięki czemu wieś przypomina prawdziwe osady kształtowane przez szlaki handlowe i krajobraz. Do tego dochodzą gospodarstwa zakładane według żyzności gleby, tereny łowieckie zależne od liczby zwierząt i rozszerzanie ziem przez podbój. Gra wciąż rozwija się we wczesnym dostępie na Steamie.
Po skończonej rozgrywce łatwo szukać po prostu średniowiecza, ale ważniejsze jest pytanie o skalę. Jedni chcą prowadzić całą społeczność i patrzeć na nią z góry, inni wolą chodzić po wsi jako postać, ścinać drzewa i rekrutować ludzi. Niektórym najbardziej brakuje bitew, których w spokojnych symulatorach osad zwykle nie ma. Przy każdej propozycji zaznaczamy, gdzie leży jej środek ciężkości.
-
Farthest Frontier
Rolnictwo, rzemiosło i obrona na skraju dziczy
Farthest Frontier zaczyna od małej grupy osadników, którzy mają założyć miasto w nieokiełznanej dziczy. Crate Entertainment opisuje szczegółowy system rolniczy: dwanaście upraw o różnych cechach, płodozmian, żyzność gleby i choroby roślin. Do tego dochodzi ponad 190 budynków i wielopoziomowa gospodarka. To najbliższy kierunek dla osób, które w Manor Lords najbardziej lubiły patrzeć, jak wieś przechodzi od pierwszych chałup do rozbudowanego miasta.
Walka jest tu obecna, ale ma inny charakter: chodzi głównie o odpieranie zagrożeń z zewnątrz, a nie o prowadzenie oddziałów na sąsiednie ziemie. Kto woli ją pominąć, może włączyć tryb pacyfistyczny. Drzewo technologii i świątynia wpływająca na wiarę mieszkańców wydłużają planowanie. Dla kogoś, kto czeka na kolejne aktualizacje Manor Lords, to dobra gra na długie wieczory.
-
Banished
Wygnańcy, którzy muszą przetrwać każdą zimę
Banished oddaje pod opiekę grupę wygnańców, którzy mają tylko ubrania i wóz z zapasami. Mieszkańcy rodzą się, starzeją, pracują i umierają, a gracz dba, by byli zdrowi, najedzeni i mieli gdzie założyć rodzinę. Nie ma pieniędzy ani drzewka umiejętności: każdy budynek można postawić od razu, jeśli zebrano surowce. Ten prosty zestaw zasad tworzy bardzo uczciwy test planowania.
W porównaniu z Manor Lords Banished jest starszy, skromniejszy wizualnie i całkowicie pozbawiony wojny. Kupcy przypływający statkami pomagają zdobyć zwierzęta i nowe uprawy, ale mogą przywieźć choroby, a każdy las do odnowienia czy kamieniołom zajmuje miejsce, którego zabraknie na rozbudowę. To gra dla osób, które w średniowiecznej wsi najbardziej lubiły logistykę przetrwania i chcą ją poczuć w czystszej, surowszej formie.
-
Bellwright
Rebelia budowana z perspektywy jednego człowieka
W Bellwright bohater zostaje fałszywie oskarżony o zabójstwo księcia i wraca, by poprowadzić rebelię przeciwko Koronie. Zbiera surowce, poluje i buduje, a z czasem zakłada osady, rekrutuje mieszkańców i organizuje ich pracę. Wyzwalając kolejne regiony, rozwija technologie swoich miast i szkoli żołnierzy. Z Manor Lords łączy ją średniowieczny klimat oraz droga od małego obozowiska do znaczącej siły.
Perspektywa jest jednak inna: zamiast patrzeć z góry, chodzisz po świecie jako postać i bierzesz udział w walce kierunkowej opartej na umiejętnościach. Gra obsługuje kooperację sieciową, co czyni ją dobrą propozycją dla znajomych. Polecamy ją tym, którym w Manor Lords brakowało bezpośredniego kontaktu z wsią i bitwą. Bellwright, podobnie jak Manor Lords, rozwija się we wczesnym dostępie.
-
Going Medieval
Warownia kolonistów po zarazie
Going Medieval zaczyna się po zarazie, która zdziesiątkowała ludność. Gracz pomaga trójce wędrowców założyć osadę i z czasem zamienić ją w otoczone murami miasto. Każdy osadnik ma własne umiejętności, upodobania i słabości, więc zarządza się tu konkretnymi ludźmi, a nie anonimową siłą roboczą. Trójwymiarowe narzędzia terenowe pozwalają wznosić wielopoziomowe forty i kopać podziemne groty.
Od Manor Lords odróżnia go skala i rytm. Zamiast regionu z wieloma wsiami masz jedną kolonię, a większość decyzji dotyczy potrzeb mieszkańców i obrony przed bandytami oraz zwierzętami. Historycznej wierności jest mniej, za to więcej swobody w projektowaniu twierdzy. To kierunek dla osób, które lubiły opiekować się rodzinami we własnej wsi i chcą przyjrzeć się im z bliska.
Od czego zacząć?
Farthest Frontier będzie najlepszym kolejnym krokiem dla fanów rolnictwa, gospodarki i obrony osady. Banished wybierz, jeśli chcesz surowego testu przetrwania bez pieniędzy. Bellwright daje rebelię i walkę z perspektywy bohatera, a Going Medieval sprawdzi się, gdy bardziej od rynku i pól ciekawią cię ludzie, ich charaktery i budowa warownej siedziby.
Przed kolejnym wyborem
Która gra ma bitwy podobne do Manor Lords?
Żadna z wymienionych nie odtwarza tak samo starć formacji. Najwięcej walki ma Bellwright, gdzie dowodzisz oddziałami, ale jako bohater obecny na polu bitwy. Farthest Frontier stawia przede wszystkim na obronę miasta.
Czy któraś z propozycji jest spokojniejsza?
Farthest Frontier ma tryb pacyfistyczny dla osób, które nie chcą walczyć. Banished nie ma armii, ale potrafi być bardzo wymagający przez braki żywności, choroby i starzenie się mieszkańców.