Gry podobne do „Overwatch”
Bohaterowie z wyraźnymi rolami, mecze o cele i ciągłe dostosowywanie składu. Oto gry, które dobrze przejmują po Overwatch drużynowy charakter rywalizacji.
W Overwatch rzadko wygrywa ten, kto po prostu najlepiej celuje. Liczy się, czy obrońca utrzyma pozycję, czy wsparcie zdąży z leczeniem i czy drużyna zareaguje na zmianę bohatera po drugiej stronie. Przegrana runda często uczy więcej niż wygrana, a każda postać ma swoją niszę w zespole, którą trzeba zrozumieć, zanim zacznie się ją dobrze wykorzystywać.
Dlatego podobnych gier szukamy wśród tytułów, w których drużyna jest czymś więcej niż grupą strzelców. Marvel Rivals jest najbliższym kuzynem, Team Fortress 2 to jeden z pierwowzorów klasowych strzelanek, a Rainbow Six Siege i The Finals pokazują, jak można połączyć role z niszczeniem otoczenia i taktyką.
Strzelanka, w której wybór postaci to decyzja taktyczna
Blizzard Entertainment opisuje Overwatch jako darmową drużynową strzelankę z ponad 40 bohaterami, w której mecze toczą się w składach pięcio- lub sześcioosobowych. Jedni prowadzą natarcie, inni zasadzają się na przeciwników albo wspierają sojuszników, a postacie różnią się nie tylko bronią, ale też mobilnością i zdolnościami. Wersja dostępna dziś także na Steamie wciąż dostaje nowych bohaterów, mapy i tryby.
W innych grach z tej listy role mogą wyglądać inaczej, a czasem są tylko luźną wskazówką. Zwracamy uwagę na to, czy zachowany jest drużynowy charakter rywalizacji i czy gracz musi myśleć o swojej funkcji w zespole. Tam, gdzie zmienia się perspektywa, tempo albo poziom realizmu, piszemy o tym otwarcie, żeby nikt nie liczył na kopię.
-
Marvel Rivals
Najbliższy kuzyn w komiksowym kostiumie
Marvel Rivals przejmuje wiele z tego, co działa w Overwatch: podział na role, mecze o cele na mapie i ogromne znaczenie składu drużyny. Zamiast autorskich postaci dostajesz jednak bohaterów i złoczyńców Marvela, a umiejętności niektórych z nich łączą się w drużynowe kombinacje. To gra darmowa, więc wejście w nią nie wymaga dużej decyzji.
Widok zza pleców postaci zmienia sposób czytania pola bitwy, a częściowo niszczone otoczenie potrafi przemeblować mapę w trakcie walki. Tempo bywa bardziej chaotyczne i widowiskowe niż w uporządkowanych meczach Overwatch. Polecamy ją każdemu, kto lubi ten typ rywalizacji, a szczególnie osobom, dla których znane postacie z komiksów są dodatkową zachętą.
-
Team Fortress 2
Klasy, które wyznaczyły kierunek
Team Fortress 2 od Valve to jeden z tytułów, które pokazały, że strzelanka drużynowa może opierać się na wyraźnie różnych klasach. Dziewięć postaci, od medyka po szpiega, ma swoje miejsce w drużynie i swoje słabości, a wiele trybów wymaga przejmowania punktów lub eskortowania ładunku. Fani Overwatch szybko rozpoznają tu znajome zasady.
Różnice wynikają przede wszystkim z wieku gry. Brakuje rozbudowanych umiejętności specjalnych, a postacie definiuje głównie wyposażenie. Humor jest bardziej rubaszny, a serwery społeczności mają własne zasady i modyfikacje. Team Fortress 2 jest dobrym wyborem dla osób, które chcą poznać korzenie gatunku albo szukają darmowej, lżejszej rozrywki bez tak dużej presji rankingowej.
-
Tom Clancy's Rainbow Six Siege
Operatorzy, zniszczalne ściany i jedna szansa
Tom Clancy's Rainbow Six Siege również każe wybierać postać z unikalną umiejętnością, tutaj nazywaną operatorem. Jedna drużyna atakuje, druga broni pozycji, a ściany, podłogi i barykady można niszczyć lub wzmacniać. Sukces zależy od komunikacji i przygotowania, więc drużynowe myślenie jest równie ważne jak w Overwatch.
Tempo jest jednak zupełnie inne. Śmierć zwykle oznacza koniec gry do następnej rundy, a kilka trafień wystarcza, by wyeliminować przeciwnika. Każde wejście do pomieszczenia jest decyzją, a nie częścią ciągłej walki. To wybór dla graczy, którzy w Overwatch najbardziej lubili planowanie i koordynację, ale chcą wyższej stawki każdego ruchu.
-
The Finals
Teleturniej, w którym budynki się walą
The Finals osadza drużynowe strzelanie w formule widowiskowego teleturnieju. Drużyny rywalizują na arenach, które można zmieniać, wykorzystywać przeciwko rywalom i niszczyć na ogromną skalę. Postać kształtuje się przez wybór budowy ciała, umiejętności, broni i gadżetów, co tworzy luźny odpowiednik ról znanych z Overwatch.
Zamiast konkretnych bohaterów jest tu swoboda konfigurowania wyposażenia, a strategia często polega na dosłownym przebijaniu się przez ściany i stropy. Gra jest darmowa i wnosi do drużynowej rywalizacji więcej nieprzewidywalności, bo otoczenie zmienia się z każdą minutą. Dobrze sprawdzi się u tych, którzy szukają świeżego spojrzenia na gatunek.
Od której gry zacząć?
Marvel Rivals jest najbezpieczniejszym wyborem, jeśli chcesz zostać przy tej samej formule. Team Fortress 2 pokaże, skąd wzięły się klasowe strzelanki, a Rainbow Six Siege przyda się graczom szukającym większej taktyki i wyższej stawki. The Finals to najbardziej eksperymentalna propozycja dla tych, którzy chcą, by mapa zmieniała się razem z przebiegiem meczu.
Przed kolejnym wyborem
Która z tych gier ma najbardziej podobny podział na role?
Marvel Rivals. Postacie dzielą się na podobne funkcje w drużynie, a mecze toczą się wokół celów na mapie.
Czy któraś gra jest wolniejsza od Overwatch?
Rainbow Six Siege. Jest wolniejszy, ale nie spokojniejszy, bo każda runda wymaga ostrożności, a błędy kosztują więcej niż w Overwatch.