Gry podobne do „Schedule I”
Mały nielegalny interes, który rośnie w siatkę dostawców, pracowników i lokali. Podpowiadamy, w co zagrać, gdy Schedule I wciągnęło cię ekonomią bardziej niż samym motywem przestępczym.
Schedule I łączy symulator biznesu z perspektywą pierwszej osoby. Gracz sam wytwarza towar, szuka klientów i rozwiązuje problemy z dostawami, a z czasem zatrudnia ludzi, którzy przejmują część pracy. Przestępczy motyw nadaje temu wszystkiemu ryzyko i czarny humor, ale sednem jest przyjemność patrzenia, jak mały interes zamienia się w sprawnie działającą maszynę.
Po takiej grze można szukać dwóch rzeczy. Jedni chcą więcej podobnej tematyki, inni po prostu kolejnego biznesu do rozkręcenia. Drug Dealer Simulator 2 i Cartel Tycoon odpowiadają na pierwszą potrzebę, a Big Ambitions i Supermarket Simulator na drugą, przy czym zostawiają przestępczość za drzwiami.
Biznes, który trzeba prowadzić własnymi rękami
Gra studia TVGS rozgrywa się w fikcyjnym, zaniedbanym mieście Hyland Point na zachodnim wybrzeżu, w którym gracz buduje od zera nielegalne imperium. Ważne jest eksperymentowanie z recepturami, docieranie do klientów, zatrudnianie dilerów i pracowników oraz radzenie sobie z policją i groźną konkurencją. Rozgrywkę można prowadzić samemu lub w kooperacji ze znajomymi, co zamienia zarządzanie we wspólne planowanie.
W porównaniach zwracamy uwagę przede wszystkim na to, czy pracę wykonuje się samodzielnie, czy zarządza z dystansu. W Schedule I oba te tryby się przeplatają, a przejście od ręcznej roboty do delegowania zadań daje dużo satysfakcji. Propozycje poniżej akcentują raczej jedną z tych stron, więc warto wybrać tę, która bardziej odpowiada twojemu stylowi.
-
Drug Dealer Simulator 2
Ta sama tematyka w większej skali
Drug Dealer Simulator 2 jest najbardziej bezpośrednim odpowiednikiem pod względem tematyki. Akcja toczy się na początku lat 2000. na wyspie Isla Sombra, a gracz również wytwarza towar, rozprowadza go wśród klientów i stopniowo rozbudowuje działalność, unikając przy tym kłopotów z prawem. Perspektywa pierwszej osoby i praca wykonywana własnoręcznie sprawiają, że pierwsze godziny przypominają Schedule I bardzo wyraźnie.
Gra kładzie jednak większy nacisk na symulację, a jej otwarty świat obejmuje wiele miejscowości. Tak jak Schedule I można ją prowadzić w kooperacji. Humor schodzi na dalszy plan, a tempo bywa wolniejsze, zwłaszcza na początku. To wybór dla osób, które w Schedule I najbardziej lubiły codzienną pracę przy produkcji i dostawach i chcą jej jeszcze więcej w poważniejszej oprawie.
-
Cartel Tycoon
Przestępcze imperium widziane z góry
Cartel Tycoon przenosi podobny temat do strategii ekonomicznej. Zamiast biegać z towarem, gracz z góry zarządza plantacjami, produkcją, siecią transportu i ludźmi, którzy pilnują interesów. Fikcyjna historia osadzona w Ameryce Łacińskiej lat 80. daje więcej tła niż Schedule I, a decyzje dotyczą całej organizacji, a nie pojedynczych transakcji.
To zupełnie inne odczucie z gry. Nie ma tu bezpośredniego kontaktu z klientami ani pracy w pierwszej osobie, za to jest dużo planowania logistyki i reagowania na zagrożenia ze strony konkurencji i władz. Polecamy go osobom, którym w Schedule I najbardziej podobał się etap, w którym biznes zaczynał działać sam, a ich rola sprowadzała się do zarządzania.
-
Big Ambitions
Legalne imperium w Nowym Jorku
Big Ambitions zachowuje to, co w Schedule I najbardziej uzależnia, czyli budowanie biznesu od pierwszego, skromnego kroku. Akcja toczy się w Nowym Jorku, a gracz może otwierać różne sklepy i firmy, zatrudniać pracowników, organizować dostawy i inwestować zyski w kolejne przedsięwzięcia. Wszystko robi postać, która sama chodzi po mieście i pilnuje swoich interesów.
Nie ma tu ryzyka ze strony policji ani przestępczego klimatu, a zamiast eksperymentowania z produktem jest wybór branży i lokalizacji. Skala możliwości jest za to szersza, bo jeden biznes może prowadzić do kolejnych. To dobra propozycja dla graczy, którzy chcą zachować ekonomiczny rdzeń Schedule I, ale zmęczył ich motyw nielegalnego handlu.
-
Supermarket Simulator
Jeden sklep zamiast całej siatki
Supermarket Simulator to najprostsza i najspokojniejsza propozycja. Gracz prowadzi własny sklep: zamawia towar, układa go na półkach, ustala ceny i obsługuje kasę, a z czasem powiększa lokal i zatrudnia pomocników. Podobnie jak w Schedule I większość pracy wykonuje się samodzielnie w pierwszej osobie, a wzrost biznesu widać bardzo namacalnie.
Zakres jest jednak węższy. Nie ma rozbudowanej sieci klientów rozsianych po mieście ani ryzyka, które dodaje napięcia. Satysfakcja płynie raczej z rutyny i porządku niż z kombinowania. Wybierz tę grę, jeśli w Schedule I lubiłeś powtarzalną, kojącą pracę i chcesz spokojniejszej rozrywki na krótkie sesje.
Który biznes otworzyć jako następny?
Drug Dealer Simulator 2 jest najbliżej pod względem tematu i ręcznej pracy. Cartel Tycoon spodoba się tym, którzy wolą zarządzać organizacją z dystansu. Big Ambitions to najlepszy wybór, jeśli chcesz zostać przy rozkręcaniu firm bez przestępczego tła, a Supermarket Simulator przyda się na spokojniejsze wieczory z krótszymi sesjami.
Przed kolejnym wyborem
Czy jest gra podobna do Schedule I bez wątku narkotykowego?
Tak. Big Ambitions i Supermarket Simulator zachowują budowanie biznesu od zera, ale osadzają je w legalnych branżach.
Która propozycja najbardziej przypomina Schedule I?
Drug Dealer Simulator 2. Łączy podobną tematykę z pracą wykonywaną w pierwszej osobie, choć jest poważniejszy i bardziej rozbudowany.