Gry podobne do „Slay the Spire”
Talia jako plan, którego szczegóły zmieniają się po każdym wyborze. Wybieramy karcianki o budowaniu synergii, ocenie ryzyka i kolejnych podejściach.
Slay the Spire uczy, że dobra karta nie zawsze jest dobrą kartą dla aktualnej talii. Znaczenie ma to, co już posiadasz, jakie zagrożenia mogą nadejść i z czego potrafisz zrezygnować. Podobna gra powinna więc zachęcać do myślenia o całości zestawu, a nie tylko kolekcjonowania coraz bardziej efektownych zagrań.
Monster Train rozwija to planowanie przez jednostki i kilka poziomów pola walki. Roguebook daje parę bohaterów, których zdolności trzeba połączyć. Inscryption zostawia karty w centrum, ale dodaje grozę, zagadki i bardziej wyraźną tajemnicę. Pierwsze dwie propozycje są bliższe powtarzalnemu doskonaleniu podejść, trzecia świadomie zmienia również cel samego odkrywania gry.
Najciekawsze decyzje często zapadają przed pierwszym zagraniem
W Slay the Spire trasa, nagroda oraz rozmiar talii współtworzą przyszłe walki. Zwycięstwo nie wynika wyłącznie z poprawnego wykonania jednej tury: trzeba wcześniej przygotować zestaw, który będzie regularnie dostarczał potrzebne możliwości. Warto szukać gier zachowujących tę relację między krótką decyzją a długofalową spójnością strategii.
Różnice pojawiają się w tym, co dodatkowo trzeba kontrolować. Jednostki na kilku kondygnacjach wymuszają myślenie o przestrzeni, para bohaterów o ich współdziałaniu, a narracyjna tajemnica o czymś poza samą optymalizacją wyniku. Nie wszystkie karcianki służą temu samemu rodzajowi powtórek. Jeśli najbardziej lubisz poznawać zasady do granic możliwości, wybieraj świadomie między systemową regularnością a niespodzianką związaną z opowieścią.
-
Monster Train
Talia, która musi obronić kilka poziomów naraz
Monster Train łączy budowanie talii z obroną pociągu niosącego ostatni płomień. W kartach znajdują się również jednostki, a walka rozciąga się na kilka poziomów. Po Slay the Spire bliskie jest szukanie synergii i podejmowanie decyzji o rozwoju zestawu między starciami. Każda zmiana powinna wspierać plan, zamiast tylko zwiększać liczbę dostępnych opcji.
Nowością jest przestrzenne rozmieszczenie siły. Trzeba przewidzieć, co zatrzyma przeciwnika oraz jak współdziałają wybrane klany i stworzenia. To bardzo dobry następny krok, gdy lubisz budować kombinacje, ale chcesz nowego problemu do rozwiązania. Monster Train nie ogranicza się do wymiany obrażeń między pojedynczymi stronami: obrona kilku poziomów każe patrzeć na talię jak na działający system z konkretnymi zadaniami dla każdej części.
-
Roguebook
Dwoje bohaterów i jedna wspólna strategia
Roguebook pozwala wybrać parę bohaterów i łączyć ich karty, umiejętności oraz przedmioty w spójny sposób walki. Z Slay the Spire łączy je budowanie talii podczas kolejnego podejścia, podejmowanie ryzyka i stopniowe odkrywanie mocnych połączeń. Różnica zaczyna się już przy składzie: interesujące jest nie tylko to, co umie każda postać, lecz także jak uzupełnia drugą.
Znaczenie ma ustawienie bohaterów oraz eksplorowanie mapy, które wpływa na dostępne możliwości rozwoju. Gra daje więc dodatkowe decyzje przed samym starciem. Polecamy ją szczególnie osobie, która lubi eksperymentować z tożsamością zestawu i zastanawiać się, jak połączyć odmienne narzędzia. Jeśli w Slay the Spire cenisz najbardziej bardzo oszczędną strukturę drogi, bardziej eksploracyjna organizacja podejścia będzie wyraźną zmianą rytmu.
-
Inscryption
Karty, za którymi kryje się coś niepokojącego
Inscryption zaczyna od mrocznej karcianej rozgrywki w odizolowanym miejscu i łączy ją z zagadkami oraz psychologicznym horrorem. Można znaleźć znajomą przyjemność analizowania zasad i budowania skutecznych połączeń, ale otoczenie staje się równie istotne jak sam stół. To propozycja dla osoby, która chce, aby odkrywanie nowych reguł wiązało się również z niepokojem i ciekawością.
Umieszczamy ją jako szerszą alternatywę, ponieważ opowieść oraz niespodzianka mają znacznie większe znaczenie niż w czysto systemowym porównaniu. Nie warto oczekiwać po prostu Slay the Spire z innymi ilustracjami. Najlepiej rozpocząć bez szczegółowych informacji o dalszym przebiegu. Wybierz Inscryption, jeśli poza kartami interesuje cię tajemnica; do regularnego doskonalenia kombinacji w bardziej przewidywalnej strukturze bliższe będą wcześniejsze dwie gry.
Od czego zacząć?
Monster Train będzie najtrafniejsze dla budowania potężnych kombinacji z jednostkami. Roguebook wybierz, jeśli interesują cię pary bohaterów i odkrywanie mapy. Inscryption zostaw na moment, gdy chcesz karcianej przygody z niepokojącą tajemnicą. W ostatnim przypadku najlepiej poznać jedynie ogólne założenia, bez szukania szczegółów fabularnych.
Przed kolejnym wyborem
Która gra dodaje przestrzeń do układania strategii?
Monster Train rozgrywa starcia na kilku poziomach pociągu. Oprócz kart istotne jest rozmieszczenie jednostek i to, na którym odcinku powstrzymasz przeciwników.
Czy Inscryption jest taką samą grą do kolejnych podejść?
Nie należy oczekiwać wyłącznie tej samej pętli. Karty łączą się z zagadkami i psychologicznym horrorem, a odkrywanie tajemnicy jest ważną częścią doświadczenia.