Książki podobne do „Jedz, módl się, kochaj”
Rok w podróży po rozwodzie: Włochy dla przyjemności, Indie dla modlitwy, Bali dla równowagi. Jeśli wspomnienie Elizabeth Gilbert dało ci ochotę na zmianę, te książki opowiedzą o odnajdywaniu siebie na inne sposoby.
Mało która książka wspomnieniowa wywołała tyle podróży, zmian zawodu i spontanicznych decyzji co „Jedz, módl się, kochaj”. Elizabeth Gilbert opisała kryzys, który zna wiele osób, i pokazała, że można z niego wyjść, wybierając własną drogę. Czytelnicy po tej lekturze zwykle szukają dwóch rzeczy: opowieści o kobietach, które ruszyły w świat, by się odnaleźć, albo książek, które w prostszy sposób mówią o sensie i szczęściu. Mamy propozycje z obu kategorii.
Trzy kraje i na nowo poukładane życie
Elizabeth Gilbert ma ponad trzydzieści lat, męża, dom i udaną karierę, a mimo to czuje, że jej życie się rozpada. Po bolesnym rozwodzie i nieudanym związku postanawia wyjechać na rok. Najpierw spędza kilka miesięcy we Włoszech, gdzie uczy się języka i bez wyrzutów sumienia oddaje się przyjemności jedzenia. Potem trafia do aśramu w Indiach, gdzie medytuje i szuka duchowego spokoju. Ostatni etap to Bali, gdzie próbuje połączyć oba doświadczenia i, ku własnemu zaskoczeniu, znowu otwiera się na miłość. Autorka pisze szczerze, z humorem i dystansem do siebie, choć część czytelników zarzuca jej, że opisuje doświadczenie dostępne nielicznym. Ekranizacja z Julią Roberts i Javierem Bardemem przyczyniła się do ogromnej popularności książki.
-
Dzika droga
Wędrówka zamiast podróży
Cheryl Strayed w krótkim czasie traci matkę, rozstaje się z mężem i gubi się w złych wyborach. Bez doświadczenia w długich wędrówkach postanawia samotnie przejść szlak Pacific Crest Trail. Opisuje ból stóp, zbyt ciężki plecak, spotkania z innymi wędrowcami i powolne rozliczanie się z przeszłością.
Łączy ją z Gilbert kobieta, która po osobistym kryzysie postanawia wszystko zmienić, i szczerość, z jaką opisuje własne błędy. Strayed nie podróżuje jednak przez piękne miasta i aśramy, tylko walczy z pustkowiem i własnym ciałem, a jej opowieść jest surowsza. Najlepiej sprawdzi się, jeśli wolisz przygodę od kontemplacji.
-
Pod słońcem Toskanii
Włoska przyjemność życia na dłużej
Frances Mayes, poetka i wykładowczyni z San Francisco, po trudnym okresie kupuje stary dom na toskańskiej wsi i zaczyna go remontować. Opisuje pracę w ogrodzie, sąsiadów, zabytki okolicy i włoską kuchnię, a dwa rozdziały to po prostu przepisy.
To odpowiedź dla czytelników, których najmocniej zachwyciła włoska część „Jedz, módl się, kochaj”. Mayes nie szuka jednak duchowych przeżyć ani miłości, tylko osiada w jednym miejscu i uczy się jego rytmu. Książka jest spokojna, zmysłowa i bardzo apetyczna, bez wyraźnej fabuły.
-
Alchemik
Poszukiwanie siebie w formie przypowieści
Santiago, młody pasterz z Andaluzji, wyrusza do Egiptu, by odnaleźć skarb, który przyśnił mu się w nocy. Po drodze spotyka ludzi, z których każdy czegoś go uczy, a podróż okazuje się przede wszystkim drogą do samego siebie. Paulo Coelho pisze prostym językiem, jak w baśni.
Łączy go z Gilbert przekonanie, że warto słuchać głosu serca i wyruszyć w drogę, nawet jeśli nie wiadomo, dokąd prowadzi. Różni się forma: zamiast szczerego wspomnienia dostajesz krótką, alegoryczną opowieść. To propozycja na jeden wieczór dla osób, które lubią książki z wyraźnym przesłaniem.
-
Biblioteka o północy
Inne wersje tego samego życia
Nora Seed, przekonana, że zmarnowała życie, trafia do biblioteki, w której każda książka pozwala przeżyć inną wersję jej losu. Może sprawdzić, jak wyglądałoby życie z innym zawodem, w innym kraju albo z innym partnerem. Matt Haig pisze o żalu, depresji i nadziei.
Z „Jedz, módl się, kochaj” łączy ją pytanie, czy zmiana miejsca i decyzji może uczynić nas szczęśliwszymi. Haig odpowiada na nie w formie powieści z elementem fantastycznym, a nie relacji z podróży. Wybierz tę książkę, jeśli chcesz podobnej refleksji bez konieczności pakowania walizki.
Więcej podobnych do „Biblioteka o północy”
Która książka będzie dobrą towarzyszką w drodze?
Najbliższa duchem jest „Dzika droga”, wspomnienie kobiety, która po stracie i rozpadzie małżeństwa wyrusza w samotną wędrówkę. „Pod słońcem Toskanii” to propozycja dla tych, których najbardziej zachwyciła włoska część książki Gilbert. „Alchemik” opowiada o poszukiwaniu siebie w formie krótkiej przypowieści, a „Biblioteka o północy” zadaje pytanie o inne możliwe wersje życia.
Dwie pierwsze propozycje to prawdziwe historie, dwie kolejne to fikcja. Jeśli zależy ci na autentycznym doświadczeniu, wybierz Strayed albo Mayes.
Przed kolejnym wyborem
Czy „Jedz, módl się, kochaj” ma kontynuację?
Tak, Elizabeth Gilbert opisała dalsze losy w książce „I że cię nie opuszczę...”, poświęconej jej podejściu do małżeństwa.
Jaka książka opowiada o podobnej podróży, ale w trudniejszych warunkach?
„Dzika droga” Cheryl Strayed. Autorka po stracie matki i rozwodzie wyrusza samotnie na długi szlak przez zachód Stanów, bez doświadczenia i z ciężkim plecakiem.
Co wybrać, jeśli najbardziej podobały mi się Włochy?
„Pod słońcem Toskanii” Frances Mayes. To wspomnienie o kupnie i remoncie starego domu w Toskanii, pełne opisów jedzenia, krajobrazów i sąsiadów.