Książki podobne do „Marsjanina”

Przetrwanie poza Ziemią wymaga wiedzy, improwizacji i uwagi na najmniejszy błąd. Te trzy książki najlepiej rozwijają techniczną przyjemność „Marsjanina”.

Okładka książki: Marsjanin
Andy Weir2011

Mark Watney nie może rozwiązać problemu samym postanowieniem, że się nie podda. Musi znać ograniczenia sprzętu, policzyć zasoby i sprawdzić pomysł w praktyce. W poleceniach zachowujemy właśnie ten rodzaj fabuły. Dwie samodzielne książki Weira prowadzą ku nowej misji i księżycowemu miastu, a Stephenson rozszerza techniczne przetrwanie do skali ludzkości. Różne są humor, zakres polityki i ilość szczegółowych objaśnień.

Bohaterstwo zaczyna się od następnego zadania

Mark Watney zostaje sam na Marsie po przerwaniu misji i musi wykorzystać wyposażenie bazy do przeżycia. Uprawa żywności, naprawy oraz komunikacja stają się zadaniami o bezpośredniej stawce. Andy Weir pokazuje tok rozumowania bohatera, jego pomyłki i kolejne obejścia problemów. Humor dziennika nie usuwa zagrożenia, ale pozwala przebywać z kimś, kto nie zamierza rezygnować z własnego temperamentu. Równolegle ważna jest praca ludzi próbujących pomóc z daleka. Powieść skupia się na fizycznych ograniczeniach i organizowaniu ratunku, bez rozbudowanej mitologii przyszłości. Najwięcej satysfakcji przynosi czytelnikowi, który lubi rozumieć, dlaczego pozornie prosty plan może się nie udać.

  1. Projekt Hail Mary

    Okładka książki: Projekt Hail Mary

    2021 · Autor: Andy Weir

    Najbliższy humor i rytm kolejnych eksperymentów

    Ryland Grace odzyskuje przytomność daleko od Ziemi i musi ustalić, kim jest oraz jaki cel ma jego misja. Andy Weir buduje przygodę z kolejnych problemów, które wymagają obserwacji, pomysłowości i sprawdzania hipotez. Informacje o przeszłości wracają stopniowo, dlatego czytelnik poznaje stawkę wyprawy razem z bohaterem. Obok zagrożenia na ogromną skalę ważne są codzienne ograniczenia: dostępne urządzenia, materiały i czas. Naukowy tok rozumowania sąsiaduje z humorem, a samotność otwiera miejsce dla więzi. Powieść daje satysfakcję z rozumienia rozwiązania, zanim pozwoli przejść do następnego wyzwania. Techniczna ciekawość ma tu bardzo ludzkie źródło.

    Weir ponownie buduje napięcie na błędach, testowaniu hipotez i pomysłowości bohatera. Zwiększa skalę misji oraz dodaje zagadkę pamięci, zachowując przystępny głos. To najpewniejszy wybór, jeśli przyjemność z „Marsjanina” dawało rozumienie kolejnych rozwiązań. Nie jest to kontynuacja losów Watneya, lecz nowa opowieść wykorzystująca mocne strony autora.

    Więcej podobnych do „Projekt Hail Mary”
  2. Artemis

    Okładka książki: Artemis

    2017 · Autor: Andy Weir

    Technika potrzebna do wykonania ryzykownego planu

    Jazz Bashara mieszka w księżycowym mieście Artemis i dorabia przemytem. Oferta pozornie opłacalnego zadania wciąga ją w konflikt, którego konsekwencje wykraczają poza własny zarobek. Andy Weir opisuje codzienną materialność kolonii: powietrze, transport, pracę i ograniczenia życia poza Ziemią. Techniczna wiedza staje się niezbędna do przygotowania oraz korygowania planu. Tym razem zamiast samotnego astronauty centrum zajmuje zaradna bohaterka uwikłana w interesy różnych ludzi. Powieść jest bliższa kryminalnej przygodzie i opowieści o skoku niż klasycznemu survivalowi. Humor pozostaje ważny, lecz decyzje Jazz nie zawsze są równie godne zaufania jak kompetencje Watneya.

    W księżycowym mieście Weir nadal traktuje fizykę i infrastrukturę jako realne ograniczenia działania. Jazz musi rozumieć środowisko równie dobrze, jak Watney rozumiał bazę. Zamiast samotnego survivalu otrzymujesz kryminalną intrygę, pieniądze i konflikty interesów. Wybierz „Artemis”, jeśli lubisz techniczny konkret, ale chcesz więcej interakcji i moralnie niepewnej bohaterki.

  3. 7EW

    Okładka książki: 7EW

    2015 · Autor: Neal Stephenson

    Ratunek rozpisany na inżynierię całej cywilizacji

    Rozpad Księżyca stawia ludzkość wobec nadchodzącej katastrofy i konieczności przygotowania sposobu przetrwania poza powierzchnią Ziemi. Neal Stephenson poświęca dużo uwagi sprzętowi, orbitom, zasobom i organizacji wspólnego wysiłku. Naukowe ograniczenia nie stanowią dekoracji: określają, jakie decyzje w ogóle są możliwe. Jednocześnie techniczne problemy splatają się z polityką oraz relacjami między ludźmi. Powieść ma rozległą konstrukcję i rozwija także dalekie konsekwencje początkowych wyborów. Jest znacznie gęstsza od krótkiej przygody ratunkowej. Najwięcej daje czytelnikowi, który lubi długie wyjaśnienia mechanizmów i chce oglądać inżynierię w skali całego gatunku.

    Stephenson najmocniej rozwija kosmiczny survival i zależność od poprawnych obliczeń oraz konstrukcji. Skala obejmuje wiele osób, politykę i dalekie następstwa decyzji. Jest znacznie więcej technicznych dygresji, mniej lekkości dziennika. To dobry wybór dla czytelnika, który po Weirze chce jeszcze głębiej wejść w ograniczenia działania poza Ziemią.

Którą książkę wybrać na początek?

„Projekt Hail Mary” najpełniej zachowuje humor i radość rozwiązywania problemów. „Artemis” przenosi je do miejskiej intrygi, a „7EW” zwiększa skalę oraz techniczną gęstość. Wszystkie tytuły są niezależne od „Marsjanina”. Wybór zależy więc głównie od tego, czy chcesz kolejnej bliskiej perspektywy, większej liczby relacji, czy rozległego projektu przetrwania.

Przed kolejnym wyborem

Czy „Artemis” i „Projekt Hail Mary” są kontynuacjami?

Nie. To osobne powieści Andy’ego Weira z innymi bohaterami i sytuacjami fabularnymi.

Pod jakim polskim tytułem szukać „Seveneves”?

Powieść Neala Stephensona ukazała się w Polsce jako „7EW”. Jest obszerniejsza i technicznie gęstsza od „Marsjanina”.

Wróć do książek