Filmy podobne do filmu „LEGO Przygoda”
Klocki można złożyć inaczej. Po „LEGO Przygodzie” szukamy bohaterów, którzy uczą się tego także w odniesieniu do własnej roli.
Zwariowane tempo i ogrom żartów łatwo przesłaniają prosty problem Emmeta: chciałby być potrzebny, ale zna głównie wykonywanie instrukcji. Podobne filmy powinny więc łączyć wyobraźnię z pytaniem o przynależność, samodzielność lub wartość zwyczajnej osoby. Wybrane historie mają różne materiały wyjściowe - zabawki, baśń i roboty - lecz każda wykorzystuje reguły własnego świata do rozwoju bohatera.
Co wyróżnia film „LEGO Przygoda”?
Emmet jest zadowolony z życia opartego na instrukcjach i powtarzalnych czynnościach. Niespodziewanie zostaje uznany za kogoś, kto może powstrzymać zagrożenie dla świata klocków. Trafia do grupy znacznie bardziej samodzielnych i pomysłowych postaci. Musi odnaleźć się w sytuacji, do której nie przygotowała go żadna znana reguła, choć właśnie reguły dotąd dawały mu poczucie przynależności.
Phil Lord i Christopher Miller wykorzystują materialne właściwości klocków jako część opowieści o wyobraźni. Możliwość rozebrania czegoś i złożenia inaczej odpowiada sporowi między sztywnym porządkiem a twórczą swobodą. Film ma szybkie tempo, mnóstwo żartów i odniesień, lecz pod nimi rozwija historię o współdziałaniu oraz potrzebie uznania. Nie ogranicza się do pochwały niezwykłego samotnika. Pyta także, czy ktoś pozornie przeciętny może wnieść do grupy coś, czego nie potrafią jej najbardziej efektowni członkowie.
W zestawieniu nie wystarczy sam humor dla kilku pokoleń. Liczy się także to, czy żarty wynikają z tego samego konfliktu, który nadaje przygodzie emocjonalne znaczenie.
-
Toy Story
Toy Story - zabawa ma własne reguły i prawdziwe uczucia
Chudy zajmuje szczególne miejsce wśród zabawek Andy’ego, dopóki nie pojawia się Buzz Astral. Nowy przybysz przyciąga uwagę dziecka i podważa pozycję dotychczasowego lidera. Nie rozumie przy tym własnej roli tak jak pozostałe zabawki. Zazdrość, nieporozumienia i konieczność współdziałania przenoszą obu bohaterów poza znany pokój. Ich rywalizacja staje się problemem, którego nie da się rozwiązać samą walką o pierwszeństwo.
John Lasseter przedstawia zwyczajne przedmioty tak, jakby ich codzienność była pełna własnych zasad i zagrożeń. Perspektywa zabawki nadaje ogromne znaczenie niewielkim przestrzeniom oraz gestom dziecka. Komedia przygodowa wyrasta z emocji łatwych do rozpoznania także poza dzieciństwem: lęku przed zastąpieniem, wstydu i potrzeby bycia potrzebnym. Film nie odrzuca tych uczuć jako głupich, lecz pokazuje ich konsekwencje dla relacji. Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu patrzenia na drugą osobę, a nie zdobycia kolejnej niezwykłej umiejętności.
Najbliższe jest ożywienie przedmiotów kojarzonych z wyobraźnią dziecka oraz pytanie o miejsce w grupie. Pixar opowiada spokojniej i bardziej kameralnie. Zamiast wielkiej walki o swobodę tworzenia pokazuje zazdrość, zagrożoną pozycję i przyjaźń rodzącą się pomiędzy rywalami.
Więcej podobnych do „Toy Story” -
Shrek
Shrek - rozmontować znajomą konwencję, zachować emocje
Ogr, który chciałby żyć spokojnie na swoim bagnie, zostaje wciągnięty w wyprawę po księżniczkę Fionę. Towarzyszy mu gadatliwy Osioł, a pozornie znajome role z baśni szybko okazują się mniej oczywiste. Bohater budzący strach jest przy tym osobą przyzwyczajoną do odrzucenia. Podróż zmusza go do kontaktu z innymi i stopniowo podważa przekonanie, że samotność jest najlepszym rozwiązaniem.
Andrew Adamson i Vicky Jenson łączą żarty z baśniowych konwencji z historią uczuciową, której nie wystarcza prosty morał o wyglądzie. Ważne jest także to, jak bohaterowie traktują siebie, zanim poznają wszystkie wzajemne sekrety. Humor korzysta z kontrastu między podniosłym stylem klasycznej bajki a bardzo przyziemnymi reakcjami postaci. Film ma przygodowe tempo i sporo złośliwości, lecz jego emocjonalnym centrum pozostaje budowanie więzi. To właśnie połączenie parodii i czułości odróżnia go od samego zbioru dowcipów.
Oba filmy żartują z reguł, które widz zna z innych opowieści, a mimo to traktują potrzebę akceptacji serio. „Shrek” jest bardziej baśniowy i romantyczny, z mniejszą liczbą fabularnych poziomów. Sprawdzi się dla połączenia parodii, przygody i czułości.
Więcej podobnych do „Shrek” -
Roboty
Roboty - pomysłowość przeciw narzuconemu porządkowi
Młody wynalazca Radek Dekiel wyrusza do miasta robotów z nadzieją spotkania swojego idola. Zastaje jednak porządek, w którym wartość mieszkańców coraz bardziej zależy od dostępu do kosztownych części i możliwości modernizacji. Pomysłowość oraz umiejętność naprawiania stają się ważne także dla ludzi - a właściwie maszyn - poznanych po drodze. Marzenie o karierze splata się z problemem wykluczenia.
Chris Wedge buduje komedię z mechanicznych cech świata: konstrukcja ciała wpływa na poruszanie się, codzienne czynności i rodzaj gagów. Pod tą zabawą znajduje się opowieść o tym, kto może uznać się za potrzebnego. Bohater nie musi posiadać najnowszego wyposażenia, żeby coś zmienić, ale potrzebuje wsparcia innych. Film ma żywy rytm i wyraźny konflikt społeczny, podany w rodzinnej formie. Dobrze sprawdza się dla widzów ceniących pomysłową scenografię oraz działanie nietypowej drużyny.
Radek podobnie trafia do większej społeczności i odkrywa, że obowiązujące zasady służą konkretnym interesom. Materialna budowa świata napędza humor i akcję. „Roboty” są mniej meta, za to mocniej pokazują problem uznawania kogoś za przestarzałego i zbędnego.
Który kierunek wybrać na następny seans?
„Toy Story” najpełniej zachowuje świat zabawy i emocjonalną wartość zwyczajnych przedmiotów. „Shrek” będzie najlepszy dla gry z konwencją, a „Roboty” dla twórczej energii oraz buntu przeciw odrzucaniu słabszych. Wszystkie dają nowe postacie i samodzielne historie, więc nie trzeba pozostawać w świecie LEGO, aby odnaleźć podobną przyjemność.
Przed kolejnym wyborem
Który film jest najbliższy humorowi łamiącemu zasady opowieści?
„Shrek” szczególnie wyraźnie bawi się znanymi baśniowymi rolami. „Toy Story” skupia się bardziej na relacji bohaterów, a „Roboty” na pomysłowej materialności świata.