Gry podobne do „Mount & Blade II: Bannerlord”
Własna kompania, droga przez podzieloną krainę i historia wynikająca z decyzji. Szukamy swobody najemnika, rozdzielając ją od skali wielkich bitew.
Mount & Blade II: Bannerlord pozwala zmieniać rolę w miarę rozwoju możliwości: mała grupa może stać się armią, a zarabianie na przetrwanie wstępem do większej polityki. To istotniejsze podobieństwo niż sam średniowieczny kostium. Dobra alternatywa powinna dawać odpowiedzialność za ludzi i swobodę wyboru następnego celu.
Wartales oraz Battle Brothers zachowują wędrówkę najemników i ekonomię kompanii, ale zamieniają bezpośrednie bitwy na tury. Kenshi pozwala budować los grupy w jeszcze bardziej otwartym systemie, za cenę zupełnie odmiennego świata. Żadna propozycja nie odtwarza całego połączenia mapy strategicznej z masowym starciem oglądanym z poziomu własnego wojownika.
Kompania jako narzędzie własnej historii
W Bannerlord rekrutacja, wyposażenie i wyprawy mają sens w kontekście dłuższego planu. Można budować siłę, zarabiać, szukać sojuszy lub zmieniać kierunek pod wpływem sytuacji. Podobne emocje pojawiają się wtedy, gdy ludzie nie są jednorazową jednostką z menu: inwestycja w grupę sprawia, że porażka zmienia możliwości na długo.
Największa granica między propozycjami dotyczy skali. Mała kompania pozwala poznać poszczególnych członków dokładniej, ale nie daje tego samego widowiska setek wojowników. Turowa walka wzmacnia planowanie kosztem bezpośredniego uczestnictwa. Z kolei swobodne budowanie własnej historii może odbywać się w świecie bardzo dalekim od Calradii. Warto ustalić, czy ważniejsza jest armia, czy droga ludzi, którzy ją tworzą.
-
Wartales
Najemnicy, których utrzymanie nadaje cel podróży
Wartales pozwala prowadzić kompanię przez surową krainę, podejmować kontrakty i rozwijać skład drużyny. Wyposażenie oraz codzienne potrzeby ludzi sprawiają, że następna wyprawa jest częścią większego planu. Po Bannerlord znajome może być życie grupy utrzymującej się z własnych umiejętności, a także wybór między bieżącym zarobkiem a przygotowaniem do ambitniejszego celu.
Skala jest znacznie bardziej kameralna. Walka odbywa się w turach, więc najważniejsze stają się pozycje i współpraca konkretnych członków grupy. To mocniejszy nacisk na kompanię niż na budowę państwa. Wartales polecamy, jeśli lubiłeś etap podróży z małym oddziałem i nie spieszyłeś się do wielkiej polityki. W zamian za rezygnację z masowych bitew otrzymujesz bardziej skupione decyzje dotyczące ludzi oraz ich przetrwania.
-
Battle Brothers
Każdy najemnik to osobna inwestycja i osobne ryzyko
Battle Brothers skupia się na prowadzeniu kompanii w proceduralnej krainie inspirowanej średniowieczem i mrocznym fantasy. Wybierasz kontrakty, zatrudniasz ludzi, kupujesz sprzęt i decydujesz, gdzie ruszyć dalej. Z Bannerlord łączy je uzależnienie siły grupy od długotrwałej pracy oraz fakt, że pieniądze i wyposażenie muszą wspierać realny sposób prowadzenia walki.
Starcia są turowe, a pojedynczy najemnik zajmuje więcej uwagi niż anonimowy członek dużej armii. Świat obejmuje też zagrożenia fantastyczne, więc nie zachowuje tej samej przyziemnej konwencji Calradii. To świetny kierunek dla osoby ceniącej trudne decyzje o składzie, ryzyku oraz opłacalności kontraktu. Jeśli główną atrakcją było osobiste szarżowanie na czele jazdy, taktyczny charakter tej propozycji oznacza istotną zmianę doświadczenia.
-
Kenshi
Własna grupa w świecie, który nie potrzebuje wybrańca
Kenshi pozwala rozwijać ludzi, dobierać sposób zarabiania, podróżować i tworzyć własne zaplecze w nieprzyjaznym świecie. Nie prowadzi jednej obowiązkowej kariery: znaczenie mają cele, które sam sobie wyznaczysz, oraz konsekwencje spotkań. Po Bannerlord może szczególnie odpowiadać poczucie, że historia powstaje z systemów i decyzji, a nie tylko z kolejnych scen przygotowanej kampanii.
Klimat jest jednak postapokaliptyczny i znacznie bardziej obcy. Gra nie zastępuje średniowiecznych armii ani bezpośredniej walki sterowanym bohaterem. To szersza alternatywa dla osoby zainteresowanej przejściem od słabej, niewielkiej grupy do samodzielnej siły. Wybierz ją dla wolności, cierpliwego rozwijania ludzi i gotowości do porażek. Jeśli konieczne są zamki, rycerstwo oraz wojna o Calradię, wcześniejsze propozycje będą bliższe tematycznie.
Od czego zacząć?
Wartales wybierz dla przyziemnej wędrówki kompanii i jej codziennych potrzeb. Battle Brothers będzie trafne, jeśli najbardziej lubisz rekrutację, wyposażenie oraz trudne decyzje taktyczne. Kenshi polecamy graczowi gotowemu zamienić średniowiecze na obcy świat w zamian za dużą swobodę budowania historii własnej grupy.
Przed kolejnym wyborem
Czy Wartales pozwala osobiście walczyć jak w Bannerlord?
Nie. Dowodzisz drużyną w turowych potyczkach. Podobieństwo dotyczy życia kompanii, podróży, kontraktów i wyposażenia, a nie bezpośredniego sterowania wojownikiem w masowej bitwie.
Dlaczego w zestawieniu jest postapokaliptyczne Kenshi?
To szersze porównanie dotyczące swobody i rozwoju własnej grupy. Świat jest zupełnie inny, dlatego grę umieszczamy po bliższych klimatem propozycjach o najemnikach.